Strażacy musieli dojechać quadami
Akcję gaśniczą utrudniało położenie budynku. Dom znajdował się w trudno dostępnym terenie, dlatego strażacy musieli dostać się na miejsce między innymi na quadach.
W chwili przyjazdu służb pożar obejmował cały drewniany budynek. W wyniku pożaru niewielkich obrażeń doznał 20-letni mężczyzna.
Akcja trwała ponad cztery godziny
Z ogniem walczyło łącznie 37 strażaków. Działania gaśnicze trwały ponad cztery godziny. Mimo prowadzonej akcji budynku nie udało się uratować – spłonął doszczętnie.
Przyczyna pożaru nie jest na razie znana. Okoliczności będzie wyjaśniać policja.