Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pixabay
Czego dowiesz się z tej rozmowy:
- Największe problemy Krakowa dotyczą codziennego życia. W badaniu Polityki Insight mieszkańcy najczęściej wskazywali słaby dostęp do ochrony zdrowia, niewystarczającą liczbę miejsc parkingowych i złą jakość powietrza.
- Turystyfikacja i SCT są znacznie niżej na liście problemów, niż sugerowałaby publiczna debata. Turystyfikacja znalazła się dopiero na 9. miejscu, a strefa czystego transportu na 7.
- Ponad 70 proc. badanych uważa, że strefa czystego transportu jest potrzebna, ale powinna być dobrze zaprojektowana. Różnice między elektoratami dotyczą przede wszystkim jej granic i szczegółowych zasad funkcjonowania, a nie samego istnienia SCT.
- Krakowianie chcą wyborów o mieście, a nie o polityce krajowej. Z badania wynika, że spory ogólnopolskie mają dla mieszkańców mniejsze znaczenie niż konkretne problemy Krakowa i proponowane przez kandydatów rozwiązania.
- Transport publiczny może być jednym z najważniejszych wspólnych tematów kampanii. Mieszkańcy wskazują zarówno na jego niewystarczający rozwój, jak i wysokie ceny biletów. Lepsza komunikacja zbiorowa mogłaby też zwiększyć akceptację dla ograniczeń związanych ze strefą czystego transportu.
Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z Maciejem Misztalem.
Krakowianie przed wyborami. Czego oczekują od miasta?
Badanie Polityki Insight przeprowadzone w sierpniu na próbie 800 mieszkańców Krakowa pokazuje, że przed przyspieszonymi wyborami prezydenckimi na pierwszy plan wysuwają się przede wszystkim problemy związane z codziennym życiem. Najczęściej wskazywany jest słaby dostęp do ochrony zdrowia, niewystarczająca liczba miejsc parkingowych i zła jakość powietrza.
Maciej Misztal z Polityki Insight zwraca uwagę, że podobne problemy można znaleźć w wielu dużych polskich miastach. Znacznie ciekawsze okazuje się więc to, czego krakowianie nie umieścili wysoko na liście. Turystyfikacja znalazła się dopiero na 9. miejscu, choć od lat jest jednym z najgłośniej dyskutowanych problemów Krakowa.
Przy codziennym funkcjonowaniu patrzymy jednak na rzeczy, które bezpośrednio i regularnie na nas wpływają. Kwestia miejsc parkingowych czy słabo rozwiniętego transportu publicznego to problemy, z którymi mieszkańcy rzeczywiście spotykają się na co dzień. Warto zwrócić uwagę na dość odległą pozycję problemów, które podczas akcji referendalnej uznawaliśmy za najważniejsze
mówi Maciej Misztal.
Strefa czystego transportu potrzebna, ale pod pewnymi warunkami
Strefa czystego transportu, jeden z najważniejszych tematów poprzedzających krakowskie referendum, znalazła się dopiero na 7. miejscu problemów wskazywanych przez mieszkańców. Jednocześnie ponad 70 procent badanych uważa, że SCT jest potrzebna, pod warunkiem że zostanie dobrze zaprojektowana.
Zdaniem Misztala oznacza to, że spór nie dotyczy już przede wszystkim samego istnienia strefy. Różnice zaczynają się przy pytaniach o jej granice, zasady działania i zakres ograniczeń. Widać je szczególnie wyraźnie między elektoratami poszczególnych kandydatów.:
Zgadzamy się co do tego, jaki powinien być efekt, ale nie zgadzamy się co do narzędzia, którym ten efekt osiągniemy. Mieszkańcy, trochę niezależnie od elektoratu poszczególnych kandydatów, wskazują, że SCT jest potrzebna. Nie zawsze zgadzają się natomiast co do tego, w jaki sposób powinna funkcjonować. Wszystko jest raczej kwestią szczegółowych rozwiązań niż ogólnego stosunku do samego faktu istnienia strefy.
Różnice są duże. Wśród wyborców Moniki Piątkowskiej ponad 82 procent badanych popiera utrzymanie obecnego kształtu SCT lub jedynie niewielkie korekty bez poważnego ograniczania jej obszaru. W elektoracie Aleksandry Owcy odsetek ten przekracza 81 procent, a Darii Gosek-Popiołek – 70 procent.
Inaczej rozkładają się opinie wśród wyborców Łukasza Gibały. Prawie 46 procent akceptuje obecny obszar strefy lub jego niewielką korektę, natomiast około 55 procent chce znacznego ograniczenia jej powierzchni.
Wybory mają być o Krakowie, nie o polityce krajowej
Z badania Polityki Insight wynika też, że przyspieszone wybory prezydenckie nie muszą stać się lokalną odsłoną sporu między partiami ogólnopolskimi. Zdaniem Macieja Misztala mieszkańcy są zmęczeni polityką krajową i znacznie bardziej interesują ich problemy miasta oraz konkretne propozycje ich rozwiązania.
To ważne również w kontekście niedawnego referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Tylko około 10 procent badanych wskazywało chęć wyrażenia niezadowolenia z rządu jako motywację do udziału w referendum. Brak sympatii do samego Miszalskiego wskazało mniej niż 10 procent.
To nie będzie plebiscyt na temat preferencji politycznych w skali kraju, tylko rzeczywiście wybory o Krakowie. Po referendum istniało ryzyko, że temat będzie na tyle atrakcyjny dla głównych partii politycznych, że będą próbowały zawłaszczyć Kraków i przenieść na miasto problemy polityki krajowej. Wydaje mi się, że tego zagrożenia nie ma. Mieszkańcy pokazują, że polityka krajowa nie jest dla nich istotna. Będą patrzeć na problemy miasta i proponowane rozwiązania
- uważa Misztal.
Transport publiczny może połączyć różne elektoraty
Jednym z tematów, który pojawia się w kilku częściach badania, jest transport publiczny. Mieszkańcy uważają, że jest niewystarczająco rozwinięty, wskazują też na wysokie ceny biletów. Jednocześnie poprawa komunikacji zbiorowej mogłaby zwiększyć ich poparcie dla strefy czystego transportu.
Misztal wskazuje tu na prostą zależność: ograniczaniu możliwości poruszania się samochodem powinno towarzyszyć stworzenie atrakcyjnej alternatywy. Sam kierunek rozwoju komunikacji może jednak ponownie stać się przedmiotem wyborczego sporu – mieszkańcy różnych części Krakowa mogą mieć inne oczekiwania dotyczące metra, tramwajów czy kolei aglomeracyjnej:
Jeśli ograniczamy jedną formę przemieszczania się, musimy promować drugą i bardziej inwestować w jej rozwój. Transport publiczny, niezależnie od poglądów politycznych, jest czymś, na co warto stawiać. To temat uniwersalnie ważny, niezależnie od elektoratu. Kiedy jednak schodzimy do konkretnych rozwiązań – czy ma to być metro, lepsza sieć tramwajowa czy rozwój kolei aglomeracyjnej – zaczyna się dyskusja dotycząca poszczególnych dzielnic i propozycji kandydatów.