-
W Krakowie odnotowano gwałtowny wzrost zachorowań na krztusiec — z 32 przypadków w 2023 r. do 1237 w 2024 r.
-
Objawy u dorosłych często są niecharakterystyczne, co utrudnia rozpoznanie i sprzyja rozprzestrzenianiu się choroby.
-
Profesor Aleksander Garlicki wskazuje, że przyczyną wzrostu zachorowań jest m.in. spadek zaufania do szczepień i zbyt rzadkie dawki przypominające.
-
Niechęć do szczepień sprzyja także powrotowi innych chorób, np. odry — przykładem jest utrata przez Kanadę statusu kraju wolnego od tej choroby.
-
Ekspert apeluje o szczepienia dorosłych nie tylko dla własnej ochrony, ale przede wszystkim dla bezpieczeństwa dzieci, seniorów i osób o niskiej odporności.
- A
- A
- A
Gwałtowny wzrost zachorowań na krztusiec. Prof. Garlicki: „Fobie antyszczepionkowe nasiliły problem”
„To jest coś bardzo złego, co jedni ludzie czynią innym” — mówi prof. Aleksander Garlicki z Katedry Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum o ruchach antyszczepionkowych. Ekspert tłumaczy, jak niechęć do szczepień doprowadziła do powrotu krztuśca w Krakowie.Krztusiec wraca do Krakowa
W Krakowie odnotowano wyjątkowo duży wzrost zachorowań na krztusiec. W 2023 roku potwierdzono 32 przypadki, natomiast w 2024 – aż 1237. Z tego powodu miasto wprowadziło darmowe szczepienia dla dorosłych, którzy nie są objęci obowiązkowym programem szczepień.
Niespecyficzne objawy u dorosłych utrudniają rozpoznanie
Profesor podkreślał, że krztusiec to choroba wyjątkowo męcząca, szczególnie z powodu długotrwałego, napadowego kaszlu. „Krztusiec był określany jako choroba stu dni” – przypomniał. Jednocześnie zaznaczył, że objawy u dorosłych często są bagatelizowane, co sprzyja rozprzestrzenianiu zakażenia.
U dorosłych czasami jest kaszel. Może ludzie nie przypisują temu wielkiej wagi, chodzą z tym kaszlem, przy okazji mogą zakażać inne osoby
– wyjaśniał.
Problemem jest także długi okres wylęgania choroby, trwający nawet do trzech tygodni. To sprawia, że zarówno pacjenci, jak i lekarze nie zawsze dostrzegają zagrożenie.
Dlaczego choroba wraca? Spadek zaufania do szczepień
Zapytany o przyczyny tak dużego wzrostu zakażeń, prof. Garlicki zwrócił uwagę przede wszystkim na postawy antyszczepionkowe.
Pandemia COVID-19 w niezrozumiały sposób nasiliła te fobie, lęki przed szczepieniami. Pojawiło się mnóstwo teorii spiskowych
– mówił.
W efekcie wiele osób dorosłych traci odporność, ponieważ nie przyjmuje zalecanych dawek przypominających szczepionki przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi (DTaP). Jak przypomniał profesor, ostatnie obowiązkowe szczepienie większość osób otrzymuje w ostatniej klasie szkoły średniej, a odporność z czasem wygasa.
„Każdy dorosły powinien przyjmować tę szczepionkę co 10 lat” – podkreślał.
Zagrożone dzieci i seniorzy
Ekspert zwrócił uwagę, że choć u dorosłych choroba zwykle nie jest dramatycznie ciężka, to stanowią oni realne źródło zakażeń dla najbardziej wrażliwych – niemowląt, małych dzieci oraz osób starszych i przewlekle chorych.
„Dla takiego przeciętnego 40-50-latka zagrożenie może nie jest gigantyczne. Ale ten człowiek zakaża małe dzieci (...) które mają przebiegi czasami dramatycznie, łącznie ze śmiertelnymi powikłaniami” – przestrzegał prof. Garlicki.
Nie tylko krztusiec. Odra również wraca
Profesor zwrócił uwagę, że problem spadającej wyszczepialności dotyczy wielu chorób, nie tylko krztuśca. Przykład – odra.
„Kanada została uznana w 1998 roku jako za wolny od odry (...) ale to się wszystko załamało w listopadzie bieżącego roku” – mówił. Przyczyną był zbyt niski poziom szczepień, wynoszący zaledwie „siedemdziesiąt kilka procent”, podczas gdy dla odporności populacyjnej potrzeba ponad 90–95%.
Jak podkreślił, choroby wracają, bo ludzie podróżują, a osoby nieszczepione mogą przywieźć wirusa tam, gdzie odporność populacji jest niewystarczająca.
Szczepienia jako wyraz odpowiedzialności
Podsumowując, prof. Garlicki apelował o szczepienia nie tylko jako formę ochrony indywidualnej, lecz także troski o innych.
„Róbmy to w imię solidaryzmu społecznego (...) Mamy małe dzieci, u których ta choroba może przebiegać bardzo dramatycznie. A my możemy przynieść ją z podróży czy z kontaktów” – mówił.
Jak dodał, bez szczepień świat wyglądałby zupełnie inaczej:
Gdyby nie było szczepień, bylibyśmy w strasznej sytuacji. Wiele ludzi by zmarło.
Komentarze (8)
Najnowsze
-
09:44
Kolejne zapadlisko w Olkuszu. Blisko domu mieszkalnego, ale nie ma zagrożenia
-
08:53
Nie NATO, tylko ludzka głupota? Kulisy pożaru pod Biłgorajem
-
08:15
Filip Kaczyński (PiS) o nieudanych referendach: "Trzeba obniżyć próg frekwencji"
-
08:02
Chełmiec podłączy ścieki do Nowego Sącza. Gmina uniknie dużych kosztów
-
07:45
We wtorek prezentacja wyremontowanej Kossakówki. Tak wyglądała w 2015 roku
-
07:31
We wtorek na maturze egzamin z WOS-u i egzaminy z niemieckiego
-
07:18
„Następny przystanek…” głosem dziecka. Wyjątkowy konkurs w Krakowie
-
07:07
Azoty, kolej i droga do Kielc. Parlamentarny zespół ds. Małopolski z wnioskami do rządu
-
06:50
150 lat szpitala św. Ludwika w Krakowie. „Walczymy o życie, zdrowie i uśmiech dziecka”
-
06:34
Deszczowy wtorek, bardzo chłodna noc. Do tego będzie bardzo mocno wiało
-
06:07
Ul. 8 Pułku Ułanów coraz bliżej ukończenia. Ruszą prace na ostatnim fragmencie
-
21:33
Znani za ladą i 60 wydarzeń. Tydzień Bibliotek w Krakowie
-
20:03
Ziobro w USA. Majcherek: „Czy zostanie wiecznym tułaczem? Wiele na to wskazuje”
-
18:51
Raport o komunikacji miejskiej: Kraków chwalony za częstotliwość kursów, krytykowany za opóźnienia autobusów
-
17:45
Adam Budak odwołany ze stanowiska dyrektora muzeum MOCAK. W tle oskarżenia o mobbing
-
17:38
Cracovia na remis. OPIS MECZU Z RADOMIAKIEM
-
17:31
Kraków na trasie pierwszej zagranicznej wizyty nowego premiera Węgier
-
17:13
A sztafeta pomocy trwa...
-
17:00
Literatura jako przestrzeń buntu i wolności. Rozmowa z Pauliną Frankiewicz, dyrektorką programową Festiwalu Conrada .
-
16:47
Konie przepadły bez śladu. Nietypowa kradzież w Nowym Targu