- To rzadkie zjawisko. To jest chmura, tylko że bardzo wysoka. Ona jest na wysokości około 80 kilometrów. Jest to taka jasna, srebrzysta struktura. Na tej wysokości po prostu słońce jeszcze oświetla te kryształki lodu. My z dołu je widzimy właśnie jako piękny obłok srebrzysty. To jest niesamowita gratka, szczególnie dla różnych fotografów, bo naprawdę to ładnie wygląda - mówi Łukasz Drzewoszewski z Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii.
Obserwacja obłoków srebrzystych jest możliwa tylko w czasie białych nocy. To nie tylko rzecz charakterystyczna dla regionów okołobiegunowych.
- Białe noce mamy też w Polsce. To wygląda w ten sposób, że od momentu zachodu słońca, do momentu kiedy słońce schowa się te 18 stopni pod horyzont, to jest zmierzch. Potem następuje właśnie okres nocy astronomicznej, a potem słońce znowu wychodzi i od momentu kiedy jest 18 stopni pod horyzontem znowu, tym razem mamy świt, który trwa do momentu wschodu słońca. Natomiast w tym okresie bliskim przesilenia letniego mamy coś takiego, że zanim się skończy zmierzch zaczyna się już świt, więc po prostu nie ma nocy - wyjaśnia Łukasz Drzewoszewski.
Białe noce i obłoki srebrzyste można obserwować najdłużej na północy kraju. Na Helu nawet do początku sierpnia.