- W niedzielę rano około godziny 7.36 w miejscowości Smyków w powiecie Dąbrowskim doszło do tragicznego wypadku drogowego. Samochód osobowy uderzył w zaparkowany samochód ciężarowy. Na miejsce zadysponowaliśmy ponad 20 strażaków, policję oraz trzy zespoły ratownictwa medycznego. Niestety w wyniku zdarzenia trzy osoby poniosły śmierć na miejscu.To mężczyźni w wieku od 40 do 60 lat, którzy podróżowali samochodem osobowym. Okoliczności wypadku będzie wyjaśniać policja pod nadzorem prokuratury - relacjonował kapitan Hubert Ciepły, Rzecznik Prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Jak informuje asp. Anna Zbroja-Zagórska z zespołu prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie, fiatem punto poruszało się trzech mężczyzn: 67-letni ojciec, a także jego dwóch synów w wieku 40 i 47 lat. Za kierownicą siedział 47-latek.
Jechali drogą gminną w kierunku drogi wojewódzkiej 984. W pewnym momencie, na prostym odcinku, kierowca z niewyjaśnionych przyczyn, zjechał na pobocze i uderzył w zaparkowaną ciężarówkę.
W przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, że mężczyźni wyjechali z prywatnej posesji i przed wypadkiem zdążyli przejechać kilkaset metrów. Natomiast, jak ustaliło Radio Kraków, policjanci nie potwierdzają tych doniesień. Przekonują, że dokładne okoliczności zdarzenia są dopiero badane. Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Oględziny prowadził też biegły zajmujący się rekonstrukcją wypadków drogowych.
Odcinek, w którym doszło do tragicznego wypadku, był zablokowany, ale jest już przejezdny.