Znikły kafejki internetowe nad Gangesem w Waranasi, w Bangkoku, czy w Wiedniu. A mieszkańcy (i nawet taksówkarze czy rikszarze) coraz częściej muszą korzystać ze smartfon-owych nawigacji. Utraciliśmy poczucie bezpieczeństwa i sprawdzone punkty odniesień. Odeszło w niepamięć dawne poczucie czasu. Dziś zależne od algorytmów, korporacyjnych gorsetów i naszych lęków.
Nie mamy czasu na solidne przygotowanie się do podróży, a w czasie jej trwania wiele zależy od losowych przypadków. Jednocześnie omijają nas ciekawe – pogłębione - rozmowy z napotkanymi ludźmi, przemykają zbyt szybko lokalne legendy, zwyczaje i rytuały. Bardziej zaliczamy, niż podróżujemy. Za mało smakujemy świata, odbieramy go często jakby przez przydymioną szybę limuzyny. Z jakimś podświadomym dystansem.
Żyj i podróżuj NIEŚPIESZNIE! Z głową i w swoim rytmie. To nasze „Południkowe” przesłanie. Dziś ważniejsze, niż dawniej, bo humanistyka nie nadąża za technologią, a na dodatek w świecie panuje chaos.
Na szczęście wraca powoli i nieśmiało, na scenę życia, hasło NIEŚPIESZNIE. I tym tropem, porównując dawny i dzisiejszy podróżniczy świat, powędrujemy, już w najbliższą niedzielę w południe, z „Południkiem Café” i dużą dawką dobrej muzyki.
ZAPRASZAMY!
Elżbieta i Andrzej Lisowscy