"Mamy nasze magazyny wypełnione w 76 proc. To jest wysoki poziom wypełnienia - dużo wyższy niż większości krajów Europy. Dlatego także i w tym przejściowym czasie, zanim gazociąg bałtycki nie zostałby uruchomiony, będziemy mogli czerpać z tych naszych zasobów, jak również pozyskiwać gaz ze wszystkich możliwych innych kierunków" - powiedział premier Mateusz Morawiecki w Berlinie.
"Przypomnę, że mamy interkonektory do Niemiec, do Republiki Czeskiej, a także nasz gazoport w Świnoujściu, który może przyjmować jeszcze większe ilości gazu skroplonego" - dodał.
"A więc postaramy się i w tym ciężkim czasie stanąć na wysokości zadania" - zaakcentował.
"Od gazu w każdej chwili możemy sami się odciąć" - powiedział. "Jednocześnie chcę powiedzieć, że Polska jest bezpieczna z punktu widzenia dostarczania energii i dbałości o nasz przemysł, będziemy być może musieli zastosować dodatkowe, radykalne metody ochrony, ale jesteśmy do tego przygotowani" - dodał premier.
Planowaliśmy, że z końcem grudnia tego roku odetniemy się od rosyjskich dostaw gazu, wraz z wyczerpaniem się długoterminowego kontraktu jamalskiego - powiedział we wtorek pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. Rosjanie to przyspieszają - dodał.
Dodał, że Polska da sobie z tym radę. "Będziemy oddawali sukcesywnie, konieczne inwestycje w tym roku. Będziemy mogli powiedzieć, że strategia dywersyfikacji gazu dostaw do Polski została zrealizowana" - podkreślił pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.
"Planowaliśmy, że z końcem grudnia tego roku odetniemy się od rosyjskich dostaw, wraz z wyczerpaniem się długoterminowego kontraktu jamalskiego, Rosjanie to przyspieszają" - powiedział Naimski.