Pomysł nie jest przypadkiem, bo w szpitalu, którym kieruje radna, działa oddział leczenia hipotermii głębokiej. Anna Prokop-Staszecka nie kryje, że w większości trafiają tam właśnie osoby bezdomne, które padają ofiarami mrozów. Ogólnodostępne wagony tramwajowe byłyby rozwiązaniem dla wszystkich osób, które chciałyby się ogrzać. "Chodzi o to, żeby człowiek, który jakoś się pogubił życiowo, miał możliwość przeżycia najtrudniejszych trzech miesięcy. W takim wagonie lub autobusie dostałby też kubek ciepłej herbaty. Obok mógłby załatwić potrzeby fizjologiczne" - proponuje radna Anna Prokop-Staszecka.
Pomysł radnej chwalą krakowscy bezdomni, którzy przyznają, że w czasie zimy nocują na klatkach schodowych kamienic, w altanach lub na ogródkach działkowych. Jak mówią, w ciągu dnia każde miejsce jest dobre do tego, aby się ogrzać. "Jeżeli jest człowiek normalnie ubrany, kąpie się, to czemu nie. Na dworcu PKP nie da się. "Sokiści" zaraz nas przeganiają" - usłyszała reporterka Radia Kraków.
Zupełnie inaczej do pomysłu ogrzewanych tramwajów podchodzą władze miasta. Jak mówi wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig - bezdomni mają do dyspozycji ogrzewalnie, jadłodajnie i 650 miejsc w ciepłych noclegowniach. Tyle, że rygorem pozostania tam na noc jest trzeźwość. "Każdego dnia mamy sporo miejsc zajętych, ale mamy też rezerwę. Rozumiem inicjatywę pani radnej, problem polega na tym, że nie mamy zaślepionych węzłów tramwajowych, które moglibyśmy na to przeznaczyć. Po drugie, nie mamy możliwości zapłaty MPK. MPK wykonuje w mieście wyłącznie usługę przewozową" - tłumaczy Andrzej Kulig.
Te wątpliwości podziela również Marek Gancarczyk - rzecznik krakowskiego MPK. Jak mówi - idea szczytna, ale nierealna, bo krakowskie pętle nie mają wolnych torowisk, aby ustawić na nich takie wagony, nie blokując częściowo ruchu. "Wszystkie pętle potrzebne są do tego, by ruch odbywałby się płynnie. Nawet te nieużywane służą czasem do tego, by mogły tam zjechać tramwaje przyblokowane na przykład przez awarię torowiska. Myślę też, że pomysł ten nie spodobałby się okolicznym mieszkańcom" - twierdzi rzecznik MPK.
Marek Gancarczyk dodał, że wagony tramwajowe służą wyłącznie do przewozu pasażerów, dlatego nie powinny służyć jako ogrzewalnie dla osób bezdomnych.
(Joanna Orszulak/ew)