To nie jest zaskoczenie, można było przewidzieć, że wybory skończą się na pierwszej turze, ale wynik jest bardzo imponujący - komentuje wybory przewodniczący małopolskiej PO, Aleksander Miszalski. Jak dodaje - Borys Budka w Małopolsce dostał nawet więcej głosów, w niektórych powiatach 100%.
Aleksander Miszalski ma nadzieję, że zmiana Grzegorza Schetyny na Borysa Budkę będzie oznaczać pewne różnice, ale z poszanowaniem dorobku poprzedników i ich doświadczenia. "Cieszę się, że Borys tchnie w Platformę nowego ducha i nową energię, trochę młodości, trochę profesjonalizacji pewnych kwestii, takiej nowej jakości. Myślę, że on to doskonale wyczuwa i wie co zrobić" - podkreślał Miszalski.
"Teraz dla Platformy Obywatelskiej jest tylko jeden cel, czyli wybory prezydenckie" - mówił Radiu Kraków po ogłoszeniu nieoficjalnych wyników w ogólnopolskim głosowaniu na przewodniczącego PO, Aleksander Miszalski, lider małopolskich struktur tej partii.
Poza Borysem Budką o stanowisko przewodniczącego Platformy Obywatelskiej walczyli też Tomasz Siemoniak, Bogdan Zdrojewski i Bartłomiej Sienkiewicz.
Będę budował Platformę Obywatelską jako dobrą drużynę, z pozytywną energią członków i sympatyków; partię, w której dla każdego jest miejsce – oświadczył nowy szef PO Borys Budka. Za najważniejsze obecnie zadanie uznał wybory prezydenckie i wsparcie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.
Budka zapowiedział, że będzie chciał korzystać z doświadczenia dotychczasowego szefa partii Grzegorza Schetyny. Nie zamierza łączyć stanowiska przewodniczącego PO z funkcją szefa klubu parlamentarnego – zostanie w jego miejsce wybrana inna osoba. PO będzie miała czterech wiceprzewodniczących, zostaną wybrani podczas Rady Krajowej.
Według nieoficjalnych wyników sobotnich wyborów na przewodniczącego PO, Budka zdobył 78,77 proc. głosów. Pokonał Tomasza Siemoniaka, Bogdana Zdrojewskiego i Bartłomieja Sienkiewicza. Udział w wyborach wzięło 76,4 proc. uprawnionych osób. Oficjalne wyniki będą znane najprawdopodobniej w środę.
Podczas niedzielnej konferencji prasowej w regionalnym biurze PO w Katowicach Budka – w towarzystwie prezydentów miast i parlamentarzystów Platformy z woj. śląskiego - podziękował wszystkim, którzy na niego głosowali, konkurentom w wyborach, a także tym, którzy go nie poparli. Wyraził przekonanie, że dzień po wyborach jego partia jest "naprawdę jedną drużyną".
"To olbrzymie zaufanie, ale również olbrzymia odpowiedzialność – budować Platformę Obywatelską jako partię nowoczesną, partię demokratyczną, partię wartości i wielkich idei" – oświadczył nowy szef PO. Jak mówił, swoje przywództwo w PO widzi jako bycie "kapitanem dobrej drużyny".
Jak przekonywał, członkowie partii potrzebują Platformy zjednoczonej, wspólnotowej, "która da wyborcom nadzieję i wiarę, że zarówno wybory prezydenckie, jak i parlamentarne mogą być wygrane". Zapewnił, że jako przewodniczący będzie ciężko pracował. Zaapelował do wszystkich tych, którzy kiedykolwiek głosowali na PO, by znów popierali jego partię i wspierali kandydatkę Platformy w wyborach prezydenckich Małgorzatę Kidawę-Błońską. Zaapelował też o powrót do PO tych działaczy, którzy opuścili partię.
"Bez waszej energii, bez waszego zaangażowania, bez waszej wiary nie zmienimy Polski. Wierzę, że czas na zmiany. Pokazaliśmy to w PO i pokażemy to w Polsce" – oświadczył Budka. Jak podkreślił, dla jego partii najważniejszym obecnie zadaniem są właśnie wybory prezydenckie, które – jak dodał – "są szansą na powrót do normalności".
Jedną z pierwszych decyzji nowego szefa PO będzie wyłonienie sztabu Kidawy-Błońskiej – nie tylko na szczeblu centralnym, ale też w 16 sztabach regionalnych i 100 powiatowych w okręgach senackich; skład przyszłego sztabu na być znany w najbliższym tygodniu. "Polacy oczekują bezpiecznej Polski, Polacy oczekują Polski w UE, Polski silnej, stabilnej, Polski, z której na powrót wszyscy będziemy dumni" – mówił Budka. Wyraził przekonanie, że Kidawa-Błońska będzie łączyła Polaków i kierowała się dialogiem.
"Jestem przekonany, te wybory mogą pokazać Polsce, ale również Europie, że wartości, na które postawiliśmy 30 lat temu i wartości, na które postawiliśmy wchodząc do UE, są nadal aktualne" – zaznaczył. Zapewnił, że zaangażuje się w kampanię kandydatki PO i będzie wszędzie tam, gdzie zechce skorzystać z jego pomocy. Wyraził przekonanie, że Kidawa-Błońska potrzebuje "dynamicznej" kampanii wyborczej. Budka zapowiedział też podczas konferencji stworzenie centrum nowych idei – które będzie zapleczem nie tylko PO, ale i opozycji.
"Chcę zapewnić, że ten bardzo mocny mandat stanowi dla mnie wielkie wyróżnienie, ale również wyzwanie i właśnie dlatego będę budował PO jako dobrą drużynę" - mówił. "Na naszym pokładzie znajdzie się miejsce dla każdego, kto będzie chciał wspólnie działać, bo naszym celem jest silna Polska, naszym celem jest zjednoczona Europa, ale przede wszystkim chcemy, by w centrum znowu znalazł się człowiek, by do władzy wrócili ludzie uczciwi, by uczciwość kompetencje i przede wszystkim szacunek dla drugiego człowieka znowu były podstawą działania dla wszystkich w polityce" – oświadczył.
Budka powiedział, że po wygraniu głosowania w PO, w jego miejsce zostanie wyłoniony nowy szef kluby parlamentarnego. Pytany o przyszłość poprzedniego szefa Platformy Grzegorza Schetyny, odpowiedział, że to osoba, która przeprowadziła PO przez trudny czas po poprzednich wyborach parlamentarnych.
"Grzegorz Schetyna jest na pokładzie. Będę chciał korzystać z jego wiedzy, doświadczenia" – powiedział nowy szef PO, zapowiadając, że formuła współpracy ze Schetyną będzie ustalana w najbliższym czasie. Pytany, czym jego kierowanie Platformą będzie różniło się od szefowania partii przez Schetynę, Budka ocenił, że ma nieco inny styl prowadzenia polityki. "Grzegorz jest politykiem z niesamowita wiedzą, od którego z pewnością będę oczekiwał takiej politycznej rady i wsparcia, natomiast ja pokazałem, że polityka może być nieco inna, że polityka może być wśród ludzi, że można budować ten potencjał właśnie na takich codziennych kontaktach"- powiedział.
"To bardzo ważne, byśmy pokazywali, że polityka może być uśmiechnięta, że możemy byś wśród ludzi, nie bać się trudnych pytań, ale przede wszystkim, że polityka to gra drużynowa, w której tak samo ważny jest polityk z Warszawy, jak i samorządowiec z małej miejscowości" – dodał poseł.
Nowy szef PO zapowiedział, że partia pod jego przewodnictwem będzie ugrupowaniem "racjonalnego centrum", dla której ważny jest stosunek do człowieka, własności prywatnej, europejskość, poszanowanie prawa i trójpodziału władzy oraz szacunek dla pracy. "Nie będziemy bać się wyzwań, polityki klimatycznej, będziemy mówić o tym jak należy zrestrukturyzować polski przemysł, ale również jak należy przeprowadzić transformację energetyczną (…) Będziemy proponować dobre, nowoczesne rozwiązania w strefie publicznej, tak, by na powrót Polacy mogli czuć się bezpiecznie, gdy idą do lekarza, gdy chcą, by ich dzieci miały dobra opiekę w przedszkolu czy żłobku (…)" – mówił.
Pytany, jak zamierza odzyskać poparcie w woj. śląskim, zapowiedział, że siłą Platformy są samorządowcy i jego partia chce czerpać z ich doświadczeń w rozwiązywaniu codziennych problemów oraz wspierać filar samorządowy, bez którego - jak mówił - nie ma silnej Polski.
"Zablokujemy te wszystkie złe rozwiązania, które zabijają tysiące mieszkańców naszego województwa tylko dlatego, że rząd nie potrafi prowadzić skutecznej polityki antysmogowej. Nie będziemy bali się transformacji energetycznej, która jest wielką szansą dla naszego regionu, na nowoczesne, bezpieczne miejsca pracy, na czyste środowisko, na to, by ludzie, którzy dzisiaj pracują w bardzo ciężkich, niemalże ekstremalnych warunkach w kopalniach, mogli pracować wreszcie bezpiecznie za godziwe pieniądze" – oświadczył.
Dziennikarze pytali Budkę, kto pogratulował mu zwycięstwa w wyborach. Poseł mówił, że odebrał gratulacje od kolegów z partii, a także od konkurentów politycznych. Pytany, czy gratulacje złożył mu także prezes PiS Jarosław Kaczyński, odpowiedział: "Jeszcze nie zadzwonił, ale może dlatego, że lubi dosyć późno wstawać, więc cały czas czekam na ten telefon".
Szef PO Borys Budka powiedział, że oczekuje od premiera niezwłocznego zawieszenia szefa MSWiA, ministra koordynatora służb specjalnych, b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego, a także publicznego wyjaśnienia stawianych mu zarzutów oraz przekazania sprawy prokuraturze.
Chodzi o oskarżenia byłego agenta CBA Tomasza Kaczmarka, który reportażu "Superwizjera" wyemitowanym w sobotę przez TVN24 oskarżył Kamińskiego – b. szefa CBA - a także b. wiceszefa Biura Macieja Wąsika o wywieranie na niego nacisków podczas operacji dotyczącej rzekomej willi Kwaśniewskich.
Podczas niedzielnej konferencji prasowej w Katowicach Budka był pytany, jak ocenia wiarygodność słów Kaczmarka.
"Przede wszystkim te słowa pokazują, z jakim państwem mamy do czynienia. Przypomnę, że pan Mariusz Kamiński, który kierował polskimi służbami, a w tej chwili kieruje resortem spraw wewnętrznych i administracji, został skazany nieprawomocnym wyrokiem za nadużycie swoich uprawnień. Przypomnę, że to prezydent Andrzej Duda wbrew konstytucji ułaskawił swojego partyjnego kolegę i nie pozwolił, by ta sprawa została zweryfikowana przez sąd wyższej instancji" – powiedział Budka.
Jak dodał, dzięki tej decyzji Kamiński może pełnić eksponowane stanowisko w strukturach państwa.
"Oczekuję od premiera Morawieckiego zawieszenia Mariusza Kamińskiego niezwłocznie, przekazania tej sprawy do prokuratury i publiczne wyjaśnienie stawianych zarzutów. Nie może być tak, że wobec osoby, od której zależy bezpieczeństwo Polaków, nie wymaga się nieskazitelnego charakteru i wobec takiej osoby formułowane są tak poważne zarzuty w przestrzeni publicznej" – oświadczył szef PO.
W jego opinii administracja rządowa "z dnia na dzień się rozpada i to już nie jest państwo z dykty, to jest państwo z rozmokłego kartonu".
W związku z emisją reportażu politycy Lewicy zapowiedzieli w niedzielę, że w najbliższym tygodniu złożą wniosek o wotum nieufności dla Kamińskiego. Budka wskazał, że od czasu sprawy prezesa NIK Mariana Banasia klub KO ma zebrane podpisy pod wnioskiem o wotum nieufności wobec szefa MSWiA.
"Ten obraz polskich służb wyłania się również z doniesień medialnych i działań wobec pana marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. To jest obraz zatrważający, to pokazuje, że to co robi PiS z Polską, to są najgorsze mechanizmy państw, które z demokracją nie mają nic wspólnego" – powiedział Budka, zarzucając rządzącym wykorzystywanie służb specjalnych do celów politycznych.
W reportażu "Superwizjera" przedstawiono wypowiedzi Kaczmarka (znanego jako "agent Tomek"), które miały pochodzić z konfrontacji z jednym ze świadków z połowy grudnia 2019 r. w siedzibie CBA. W wypowiedziach tych Kaczmarek mówi m.in. o tym, że dowody zebrane w operacji dotyczącej willi w Kazimierzu Dolnym, która miała rzekomo należeć do byłej pary prezydenckiej Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich, są wynikiem "rozkazów i poleceń od Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika".
"Miałem wytworzyć przeświadczenie, że dom w Kazimierzu Dolnym należy do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. Ja osobiście nigdy takiego przeświadczenia nie powziąłem, a moje notatki i złożone zeznania są efektem nacisków ze strony moich byłych przełożonych" - mówił były agent CBA.
Oskarżenia Kaczmarka skomentował na Twitterze w sobotę rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. "+Agent Tomek+ przez lata publicznie tłumaczył, że wie do kogo należała +willa Kwaśniewskich+, brylował w mediach opowiadając o szczegółach akcji. Jak usłyszał zarzuty dotyczące oszustw finansowych, nagle przypomniał sobie o +naciskach+ M. Kamińskiego i Macieja Wąsika" - napisał Żaryn.
Bartłomiej Grzankowski/PAP/bp
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.