Otrzymaliśmy wezwanie od grupy na Giewoncie o porażeniu piorunem. Ze względu na niekorzystne warunki śmigłowiec nie mógł od razu wystartować. Udało się po krótkiej chwili i maszyna desantowała się poniżej ratowanych. Nie w tym samym miejscu, bo zbyt silny wiatr uniemożliwiał desant naszych ratowników. Potem grupa ratowników z centrali też została w ten rejon transportowana i po jakimś czasie dotarli do poszkodowanych, którym udzielono pomocy
- mówi Radiu Kraków Łukasz Stempek, ratownik dyżurny TOPR.
Do zdarzenia doszło około g. 13 na kopule szczytowej Giewontu podczas zejścia grupy turystów. Ratownicy otrzymali zgłoszenie o osobach porażonych piorunem w czasie gwałtownej burzy.
Ze zgłoszenia wynikało, że jedna osoba miała utratę przytomności, taką chwilową. W wyniku porażenia piorunem spadła kilka metrów w rejonie kopuły. Był uraz głowy, uraz nogi. Kiedy dolecieliśmy na miejsce pozostała czwórka była w całkiem niezłym stanie. Byli w stanie z naszą asystą samodzielnie zejść do Doliny Kondratowej. Potem przetransportowaliśmy ich do szpitala w Zakopanem. Mieli dużo szczęścia
- mówi ratownik TOPR Grzegorz Kubicki.
Najciężej poszkodowana osoba, po udzieleniu pierwszej pomocy, została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Zakopanem. Pozostała czwórka turystów została sprowadzona przez ratowników na Halę Kondratową, a następnie przewieziona samochodem do szpitala.
Dwie kolejne osoby poszkodowane w wyniku burzy w Tatrach zgłosiły się do szpitala samodzielnie kilka godzin po zdarzeniu.
Ratownicy podkreślają, że w Tatrach panują bardzo trudne warunki pogodowe. W rejonie szczytów przechodziła silna burza z wyładowaniami atmosferycznymi i porywistym wiatrem, co utrudniało akcję ratunkową śmigłowca. W Zakopanem słychać było jedynie niewielkie grzmoty.
W rejonie Giewontu, gdzie znajduje się metalowy krzyż, często dochodzi do wyładowań atmosferycznych.
Do jednej z największych tragedii związanych z wyładowaniami atmosferycznymi w Tatrach doszło w sierpniu 2019 r. Piorun uderzył wówczas w metalowy krzyż na szczycie Giewontu. Zginęły cztery osoby, w tym dwoje dzieci, a rannych zostało 157 osób.