Rzeczywistość wielokulturowa była jedyną, jaką znały kolejne pokolenia mieszkańców I Rzeczypospolitej, okresu zaborów i II Rzeczypospolitej. Idea, że wszyscy mówią tym samym językiem, wyznają tę samą religię i w każdą niedzielę jedzą rosół oraz schabowego, jest stosunkowo nowa – ma niespełna sto lat.
Po II wojnie światowej Polska z jednego z najbardziej zróżnicowanych etnicznie i kulturowo państw Europy stała się jednym z najbardziej jednorodnych etnicznie krajów na kontynencie. Od kilku lat, zwłaszcza po rosyjskiej napaści na Ukrainę, ten obraz zaczął się jednak zmieniać. Ludzie mówiący innymi językami, wywodzący się z innych kultur i wyznający inne religie mieszkają, pracują i żyją obok nas.
Jak sobie z tym radzimy, a z czym wciąż mamy problem? Czego się obawiamy i w jaki sposób politycy wykorzystują te lęki?