-
Publikacja nagrania z interwencji była odpowiedzią na presję społeczną, ale nie była konieczna.
-
W sytuacjach bezpośredniego zagrożenia użycie broni przez policjanta jest społecznie akceptowane.
-
Upowszechnianie takich materiałów może mieć negatywne skutki psychologiczne dla funkcjonariuszy.
-
Kluczowe dla zaufania jest szybkie, spójne i wiarygodne komunikowanie ustaleń.
-
Odbudowa wizerunku policji to proces długotrwały, zależny od konsekwencji i transparentności działań.
- A
- A
- A
Policyjna interwencja w Myślenicach i film w sieci. Transparentność czy przekroczenie granicy?
Publikacja nagrania z policyjnej interwencji w Myślenicach rodzi pytanie nie tylko o zasadność użycia broni, ale o granice publicznego oglądania cudzej śmierci. Czy transparentność zawsze musi oznaczać pokazanie wszystkiego i czy instytucja, broniąc się przed hejtem, nie traci przy tym czegoś ważniejszego: powagi i umiaru? O tym rozmawialiśmy na antenie Radia Kraków z dr. Mariuszem Sokołowskim, byłym rzecznikiem prasowym Komendanta Głównego Policji.Publikacja nagrania z interwencji – granice obrony i transparentności
Małopolska policja opublikowała wideo z dramatycznej interwencji w Myślenicach. W minioną środę policjant postrzelił tam śmiertelnie mężczyznę z nożem. Policja opublikowała nagranie z tej interwencji w mediach społecznościowych. Tłumaczyła ten krok chęcią odpowiedzi na falę krytyki i hejtu w internecie oraz pokazaniem, że funkcjonariusz miał jedynie sekundy na podjęcie decyzji.
Dr Mariusz Sokołowski podkreśla jednak, że nie zawsze należy reagować w ten sposób na głosy niezadowolenia. W jego ocenie film – jako materiał dotyczący śmierci człowieka – powinien przede wszystkim pozostać dowodem w postępowaniu prokuratorskim i wewnętrznych procedurach kontrolnych, a nie funkcjonować w przestrzeni mediów społecznościowych:
Myślę, że dobrze byłoby, żeby ten film pozostał jednak jako materiał dowodowy w postępowaniu prokuratorskim, a niekoniecznie był na zewnątrz pokazywany. Chyba nikomu to jest dzisiaj niepotrzebne.
Społeczne oczekiwania wobec użycia broni przez policję
Rozmówca zaznacza, że w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia policjant nie może bać się użycia broni, a społeczeństwo wręcz oczekuje zdecydowanych działań wobec agresora. Jednocześnie przypomina, że niezależnie od okoliczności zawsze będą grupy, które policji nie ufają i będą jej działania podważać – publikacja nagrania nie zmieni tego w sposób zasadniczy.
W rozmowie pojawił się również wątek kondycji psychicznej policjanta, który oddał strzał. Dr Sokołowski zwraca uwagę, że nie wiadomo, czy upublicznienie nagrania działa na jego korzyść jako forma obrony, czy przeciwnie – stanowi dodatkowy czynnik traumatyzujący.
Zaufanie do policji i rola spójnej komunikacji
Rozmówca apeluje o większe zaufanie do formacji i do procedur kontrolnych, które weryfikują działania funkcjonariuszy. Jego zdaniem wiarygodność policji osłabiają nie tyle trudne interwencje, co niespójne lub sprzeczne komunikaty pojawiające się po takich zdarzeniach. To one rodzą spekulacje i podważają autorytet instytucji.
Jeżeli po szybkim sprawdzeniu wydarzenia wydawany jest stanowczy komunikat, powinno być to wystarczające dla opinii publicznej
- mówi Sokołowski.
Jak dziś wygląda zaufanie do policji? Po transformacji ustrojowej ta formacja stopniowo je odbudowywała, a lata około 2005–2015 były – zdaniem rozmówcy – najlepszym okresem wizerunkowym. Po 2015 roku, wraz z polaryzacją polityczną i postrzeganym upolitycznieniem działań policji, nastąpił wyraźny spadek zaufania.Dr Sokołowski podkreśla, że odbudowa wizerunku to proces wieloletni, którego nie da się przyspieszyć pojedynczymi decyzjami komunikacyjnymi. Kluczowe są skuteczność działań, transparentność, szybkie i rzetelne wyjaśnianie trudnych sytuacji oraz jasne rozliczanie błędów – przy jednoczesnym staniu po stronie funkcjonariuszy, którzy działają zgodnie z prawem.
Komentarze (4)
Najnowsze
-
10:21
Karambol pięciu aut na A4. Uwaga na korek!
-
09:23
Krynica zyska nową kolej gondolową. Osiem minut zamiast jazdy samochodem
-
09:15
Łukasz Kmita (Rozwój Plus): PSL stracił cnotę, a nic nie zyskał
-
08:24
34 specjalne linie do cmentarzy. Kraków przygotowuje się na Wszystkich Świętych
-
07:40
Papież macha ze szpitalnego łóżka. Tyle że zrobiła to za niego sztuczna inteligencja
-
07:36
Gen. Bogusław Pacek: Polityka Trumpa służy interesom ekonomicznym Rosji
-
07:24
Dzieciństwo bez przemocy
-
06:15
Jesienna pogoda z przejaśnieniami. W piątek do 15 stopni
-
17:50
Cumel czy smoczek? Biblioteka Kraków sprawdzi, jak mówią mieszkańcy. Nietypowa akcja na Targach Książki
-
17:28
„Czerwona kartka za aborcję”. Manifestacje w 24 miastach, także w Krakowie
-
16:24
Łukasz Gibała już rządzi! Co zapamięta historia?
-
15:52
Spytkowice nie chcą polderu dla ochrony Krakowa. „Dlaczego my mamy cierpieć?”
-
15:23
29. Międzynarodowe Targi Książki czas start! Radia Kraków też nie zabrakło
-
15:08
Nie kierujmy się mitami, lecz faktami. Co naprawdę wiemy o szerszeniu żółtonogim?
-
15:01
Incydent w samolocie lecącym z krakowskiego lotniska. Maszyna zawrócona z pasa startowego
-
14:28
Wyloguj agresję, zanim wyrządzi szkody. Jak rozmawiać z młodymi o hejcie?
-
14:10
Miała pomagać osobom z niepełnosprawnościami. Radna z Brzeska z ponad 120 zarzutami oszustwa
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 19 - Rydygier. Szpital, na który Nowa Huta musiała poczekać
-
15:05
Przebarwienia – dlaczego tak trudno się ich pozbyć?