Przede wszystkim nie przynosimy produktów surowych, czyli jajek i mięsa, bo może się zepsuć i komuś zaszkodzić. Poza tym wszystko można przynieść, jeśli chodzi o produkty spożywcze
– mówiła podczas otwarcia jadłodzielni Sandra Przednowek-Zając z Fundacji Piastun.
Przy lodówce zamontowany jest monitoring, ale ma on służyć wyłącznie dokumentacji ewentualnych zniszczeń, nie zaś rejestracji osób, które korzystają z tego miejsca.
Jadłodzielnia będzie prowadzona przez wolontariuszy Fundacji Piastun (zawiązaną kilkanaście lat temu przez Związek Zawodowy KONTRA, który działa m.in. w libiąskiej kopalni Janina), która opiekuje się już pięcioma takimi lodówkami na Śląsku.
Podobne miejskie lodówki społeczne działają w Chrzanowie i w Alwerni.