Pod znakiem zapytania stoi referendum w sprawie odwołania prezydenta Tarnowa Jakuba Kwaśnego oraz rady miejskiej. Jego inicjatorzy z Ruchu Zorro mieli 60 dni na zebranie ponad 8 tysięcy podpisów mieszkańców popierających przeprowadzenie referendum. Do Krajowego Biura Wyborczego trafiło osiem jednostronnie zadrukowanych kart z podpisami. Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio Kraków, podpisów jest nie więcej niż 100.
Dokumenty zostały złożone w poniedziałek (17 sierpnia). Tarnowska delegatura Krajowego Biura Wyborczego rozpoczęła ich weryfikację. Na razie nie wiadomo, ile podpisów znajduje się na kartach i ile z nich spełnia wymagania formalne.
– Już jesteśmy w pierwszej części badania i możemy powiedzieć, że tak naprawdę inicjator złożył osiem kart podpisów jednostronnie zadrukowanych. Dziś nie możemy powiedzieć, ile tych podpisów jest, dlatego że trwa weryfikacja i trudno w tym momencie powiedzieć, ile jest podpisów i ile jest tych podpisów prawidłowo złożonych. Zważywszy na to, że inicjator złożył osiem kart podpisów, faktycznie można domniemywać, że tych podpisów nie będzie wystarczającej liczby – mówi komisarz wyborczy w Tarnowie Katarzyna Tutaj.
Delegatura KBW ma 30 dni na sprawdzenie dokumentów i rozstrzygnięcie, czy inicjatorzy referendum spełnili wymagania formalne. Urzędnicy zapowiadają jednak, że decyzja może być wcześniej.