Władze Krynicy-Zdroju otrzymały ostateczną decyzję środowiskową dla budowy pierwszego w Polsce toru saneczkowo-bobslejowo-skeletonowego. Obiekt o długości niemal dwóch kilometrów ma powstać na zboczu Góry Iwonka.
Przygotowania do inwestycji trwają od kilku lat. Gmina zmieniła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i pozyskała tereny potrzebne do budowy toru.
Burmistrz Krynicy-Zdroju Piotr Ryba podkreśla, że uzyskanie decyzji środowiskowej rozwiewa wątpliwości dotyczące wpływu inwestycji na przyrodę.
- Dokument zamyka środowiskowo wszelkie wątpliwości. Nie ma tam Natury 2000, nie ma tam żadnych siedlisk roślin ściśle chronionych, nie ma korytarzy migracyjnych zwierząt. Długotrwałe obserwacje przyrodnicze potwierdziły, że tam nie ma terenu cennego przyrodniczo, który uniemożliwiłby wykonanie tej inwestycji. Zresztą Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uzgodniła nam bez żadnych większych kłopotów tę koncepcję budowy toru – wyjaśnia burmistrz Piotr Ryba.
Uzyskanie decyzji środowiskowej pozwala gminie przejść do kolejnych etapów przygotowania inwestycji. Samorząd chce pozyskać pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego na opracowanie projektu, natomiast o finansowanie samej budowy zamierza zabiegać w Ministerstwie Sportu.
- Obiekt może przyciągnąć zawodników i kibiców z całego świata, stanowiąc nowy motor napędowy lokalnej gospodarki - podkreśla Daniel Lisak z Krynickiej Organizacji Turystycznej. - Jest to ostatnia dyscyplina igrzysk olimpijskich, w których Polacy nie posiadają własnego obiektu. Byłaby to niesamowicie duża szansa dla branży turystycznej. Nowoczesne tory saneczkowe na świecie nie tylko służą sportowcom, również turystom przez cały okrągły rok.
Szacowany koszt budowy toru przekracza 100 milionów złotych.