Małopolscy policjanci zatrzymali kolejne dwie osoby w śledztwie dotyczącym nielegalnego handlu lekami opioidowymi i środkami odurzającymi. 37-letnia kobieta miała zapłacić około 200 tysięcy złotych lekarzowi podejrzanemu o wystawianie recept bez wskazań medycznych. Sprawa ma swój początek w Krakowie. Pierwszego zatrzymania dokonano po śmierci 19-latki w mieszkaniu na Kazimierzu. Według ustaleń policji z działalnością rozpracowywanej grupy związane były przypadki czterech kobiet, które zmarły po zażyciu nielegalnie zdobytych środków.
37-letnia kobieta i 40-letni mężczyzna zostali zatrzymani 10 sierpnia na terenie powiatu bydgoskiego. Akcję przeprowadzili funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
Według ustaleń śledczych kobieta miała przelać około 200 tysięcy złotych na konto 58-letniego anestezjologa z Dolnego Śląska. W zamian lekarz miał wystawiać recepty bez wskazań medycznych. Po ich realizacji 37-latka miała sprzedawać leki innym osobom – pojedynczo lub w blistrach – i czerpać z tego stały dochód.
Podczas zatrzymania policjanci zabezpieczyli między innymi sprzęt elektroniczny, telefony komórkowe, pieniądze, środki odurzające i narkotyki. Kobieta usłyszała zarzuty dotyczące obrotu znacznymi ilościami środków psychotropowych od 19 maja do września 2025 roku. Sąd zdecydował o jej tymczasowym aresztowaniu. 40-letni mężczyzna został objęty policyjnym dozorem.
Śledztwo zaczęło się po śmierci 19-latki na Kazimierzu
Śledztwo rozpoczęło się po śmierci 19-letniej kobiety, której ciało znaleziono we wrześniu 2024 roku w mieszkaniu na krakowskim Kazimierzu. Policjanci zatrzymali wówczas 35-letniego mężczyznę, u którego zabezpieczyli duże ilości leków opioidowych. Jak informowała później policja, sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci kobiety mogło być przedawkowanie leków, które wcześniej dostała od zatrzymanego mężczyzny.
Kolejny przypadek miał miejsce w styczniu 2025 roku na Prądniku Białym. W windzie jednego z bloków znaleziono ciało 27-letniej kobiety. Śledczy ustalili, że wcześniej przebywała w mieszkaniu 26-letniego mężczyzny, do którego miała przyjść po leki opioidowe i narkotyki. Według policji po zażyciu środków kobieta straciła przytomność i zmarła, a mężczyzna przeniósł jej ciało do windy. Został tymczasowo aresztowany.
Przełom w śledztwie nastąpił w czerwcu 2025 roku. W innym krakowskim mieszkaniu znaleziono kobietę w stanie zagrażającym życiu. Trafiła do szpitala. Policjanci ustalili wówczas, że przebywający z nią 36-latek miał dostarczyć jej leki psychotropowe i był związany z grupą zajmującą się wprowadzaniem do obrotu leków opioidowych oraz innych środków odurzających.
Według ustaleń policji odbiorcami nielegalnie sprzedawanych leków były między innymi młode kobiety w kryzysie emocjonalnym. Policja informowała również, że część z nich była wykorzystywana seksualnie. Cztery kobiety miały umrzeć po zażyciu nielegalnie zdobytych środków.
Lekarz wystawiał recepty
W listopadzie 2025 roku policjanci zatrzymali 58-letniego anestezjologa z Dolnego Śląska. Według śledczych lekarz za pieniądze wystawiał recepty na leki, które następnie trafiały do nielegalnej sprzedaży. Skala procederu miała być na tyle duża, że do wystawiania recept wykorzystywane były numery PESEL osób nieświadomych, że posłużono się ich danymi. Lekarz został tymczasowo aresztowany.
Najnowsze zatrzymania są kolejnym etapem tego samego śledztwa. Od jego początku zatrzymano 17 osób. Dziesięć zostało tymczasowo aresztowanych, a siedem objęto policyjnym dozorem. Sprawa jest w toku.