-
W policji zanikła dawna „solidarność zawodowa” — dziś policjant karze policjanta.
-
Kluczową rolę w zmianie zachowań odgrywa technologia: kamery, zapis cyfrowy, monitoring.
-
Statystyki korupcji są złudne — więcej ujawnionych przypadków to często dowód skuteczniejszej kontroli, nie większej patologii.
-
Dawne praktyki „koleżeńskiego tuszowania” odchodzą w przeszłość, choć nadal potrzebny jest silny nadzór i etyka.
-
Nieuchronność kary to mit, ale poczucie ryzyka wykrycia skutecznie odstrasza przed nadużyciami.
- A
- A
- A
"Kiedyś nie karało się swoich". Jak technologia zmienia policję
Kiedyś nie karało się "swoich", dziś moralność może wspierać technologia - zapisy z kamer, radarów. W audycji Co niesie dzień wracamy do bulwersującej sprawy sprzed kilku dni - policjanci zatrzymali szefa tarnowskiej drogówki, który przekroczył prędkość o 50 kilometrów na godzinę. "Był taki przymus zawodowy, że jak jechał policjant, to drugi go nie karał. Dzisiaj zmieniło się i to dobrze. Każdy ma kamerę, telefon, wszystko jest nagrywane. Kłamstwo ma krótkie nogi" - mówił w Radiu Kraków Dariusz Nowak, były policjant.Policjant zatrzymany przez policjanta – symboliczny znak zmian
Szef tarnowskiej drogówki został zatrzymany przez patrol za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. Dariusz Nowak przyznaje, że jeszcze kilkanaście lat temu takie sytuacje prawdopodobnie skończyłyby się „po koleżeńsku”. W policji istniała nieformalna solidarność zawodowa – nie karało się swoich. Dziś, jak zauważa, sytuacja się zmieniła: z jednej strony wzrosła etyka zawodowa, ale jeszcze bardziej zmieniła się technologia i system kontroli.
Był taki przymus zawodowy, że jak jechał policjant, to drugi go nie karał. Dzisiaj zmieniło się i to dobrze — zmieniła się technika. Każdy ma kamerę, telefon, wszystko jest nagrywane. Kłamstwo ma krótkie nogi
- mówi Nowak.
To pamięć urządzeń rejestrujących, kamer na mundurach i radarów sprawia, że zaniechania w obowiązkach wychodzą na jaw — a za takie działania grozi już nie kara dyscyplinarna, ale postępowanie karne.
Etyka czy technika – co naprawdę działa?
Nowak zauważa, że moralność policjantów rzeczywiście rośnie, ale to technologia wymusza zmianę postaw. Kamery, zapisy i cyfrowe ślady sprawiają, że ukrywanie nadużyć coraz trudniejsze. W efekcie, nawet jeśli motywacją do uczciwości nie zawsze jest etyka, to skutkiem jest większa transparentność.
Zmieniają się ludzie, ale przede wszystkim zmienia się technika. Każdy ma dziś kamerę, a urządzenia mają pamięć, którą można sprawdzić. Nie ma już powrotu do czasów, gdy sprawy można było zamieść pod dywan
- tłumaczy Dariusz Nowak.
Choć statystyki rządowe pokazują spadek liczby przestępstw korupcyjnych, Polska w rankingu Transparency International spadła na najniższe miejsce od 12 lat. Nowak tłumaczy ten paradoks: im więcej przypadków ujawniamy, tym gorzej wyglądamy w rankingach:
W przestępstwie korupcyjnym obie strony są zadowolone — jeden, że wziął, drugi, że załatwił. Dlatego trudno to wykryć. A im więcej wykrywamy, tym gorzej to wygląda w statystykach. To przewrotna logika.
Podkreśla też, że korupcja to zjawisko trudne do uchwycenia — często ujawnia się dopiero, gdy strony popadną w konflikt. „Ciemna liczba” tych przestępstw pozostaje nieznana.
Stare grzechy i nowe standardy
Były rzecznik policji wspomina czasy, gdy policjanci sami prosili o przeniesienie do bardziej „dochodowych” działów. Dziś uważa, że takie praktyki odchodzą w przeszłość. Obecna generacja funkcjonariuszy rozumie, że każda próba zatajenia prawdy zostanie wcześniej czy później ujawniona:
Kiedyś policjant pisał w raporcie, że chce przejść do drogówki, bo buduje dom. To śmieszne i tragiczne zarazem. Mam nadzieję, że te czasy minęły bezpowrotnie.
Nowak przypomina stare chińskie powiedzenie: „Zaufaj, ale sprawdź” — które, jego zdaniem, powinno być dewizą policji. Kontrola i nadzór są niezbędne, by utrzymać zaufanie społeczne.
Nowak nie wierzy w „pełną nieuchronność kary” — bo nie da się wykryć wszystkich przestępstw. Uważa jednak, że samo poczucie nieuchronności, świadomość bycia obserwowanym i ryzyka wykrycia, wpływa na ludzkie zachowanie.
Nie wykryjemy wszystkich przestępstw, ale przekonanie, że mogę zostać wykryty, działa na psychikę. To wpływa na nasze decyzje.
Komentarze (4)
Najnowsze
-
13:32
Pseudokibic zatrzymany w Krakowie. Policja zabezpieczyła 2 kg mefedronu
-
13:29
Najtyczanka
-
12:58
Po tragicznej śmierci nastolatki z Krakowa: "Dziecko musi wiedzieć, że jest ważne"
-
12:49
Ukradł dziecku rower sprzed kościoła i... odjechał. ZDJĘCIE
-
12:38
Wraca sprawa 17-letniego Kacpra, który smiertlenie ranił kolegę. Ruch prokuratury
-
12:28
Wieczysta otrzymała licencję na grę w Ekstraklasie
-
12:17
Śmiertelne pobicie w Radłowie. 38-latek z zarzutem zabójstwa
-
12:03
Poważne utrudnienia na autostradzie A4 w kierunku Katowic. Są duże korki!
-
11:39
Pierwsza jadłodzielnia w Libiążu. Społeczna lodówka działa całą dobę
-
11:23
Nowa Lewica wystawi kandydata lub kandydatkę na urząd prezydenta Krakowa
-
10:29
Towa Bird "Gentleman"
-
10:20
Jan Hoffman po referendum: "To olbrzymia szansa dla Krakowa"
-
09:46
Suplement Literacki: o mamach, które znikają...
-
09:42
Kto po Miszalskim? PiS na razie nie odkrywa kart
-
09:40
Kurzol rusza do brzucha! Boguś Janiszewski o humorze, przygodzie i nauce dla dzieci
-
08:52
Komisarz w Krakowie nie zamknie miasta. Internetowe plotki mijają się z prawdą
-
08:15
Katarzyna Matusik-Lipiec (KO) o braku wsparcia Tuska dla Miszalskiego: To była sprawa samorządu
-
07:47
Prezydent Krakowa i zastępcy tracą stanowiska. Kto teraz rządzi miastem?
-
07:24
Są oficjalne wyniki krakowskiego referendum. Prezydent odwołany, Rada Miasta zostaje
-
07:15
Łukasz Kmita (PiS): "Odchodzi prezydent nielubiany przez mieszkańców"