-
Spór o hotele wymaga systemowego rozwiązania, opartego na strategii i danych.
-
Miasto musi być przewidywalne, ale reagować na zmiany społeczne.
-
Możliwe są różne regulacje dla różnych części Krakowa.
-
W sprawie metra padły śmiałe deklaracje finansowe, w tym pokrycie wkładu własnego przez państwo.
-
Kluczowe decyzje dotyczące finansowania metra zapadną w latach 2026–2027.
- A
- A
- A
Kazimierz mówi: dość turystyfikacji. Miasto szuka kompromisu
Spór nie dotyczy wyłącznie jednego hotelu na Kazimierzu, to stracie dwóch wizji Krakowa: miasta jako produktu turystycznego i miasta jako przestrzeni do życia. Protesty mieszkańców to dowód na to, że cierpliwość wobec dalszej „hotelizacji” centrum się kończy. "Mądrość polega na znalezieniu rozsądnego kompromisu między tymi perspektywami. W przypadku Kazimierza docelowym rozwiązaniem powinno być wykorzystanie prac nad strategią miasta, wprowadzenie tam rozdziału dotyczącego nadmiernego obciążenia turystyką, a następnie przeniesienie ustaleń na plan ogólny i miejscowy dla tej dzielnicy" - mówił na naszej antenie Stanisław Mazur, wiceprezydent Krakowa."Miasto jest żywym organizmem"
Czy Kraków jest nadal wiarygodny dla inwestorów? To pytanie o punktową zmianę planów miejscowych na Kazimierzu, żeby nie powstał tam hotel.
- Jedną z najważniejszych cech odpowiedzialnego samorządu jest wiarygodność – zarówno wobec mieszkańców, jak i inwestorów. Ta wiarygodność ma dwa elementy. Z jednej strony poszanowanie prawa własności, z drugiej – niepozostawanie obojętnym wobec sygnałów płynących od mieszkańców, zwłaszcza gdy ich sprzeciw przybiera formę protestów na dużą skalę. Mądrość polega na znalezieniu rozsądnego kompromisu między tymi perspektywami. W przypadku Kazimierza docelowym rozwiązaniem powinno być wykorzystanie prac nad strategią miasta, wprowadzenie tam rozdziału dotyczącego nadmiernego obciążenia turystyką, a następnie przeniesienie tych ustaleń na plan ogólny i miejscowy dla tej dzielnicy.
Stracił Kraków na wiarygodności wobec inwestorów?
- Odpowiedź poznamy wkrótce, gdy zobaczymy, jak miasto wyjdzie z tej sytuacji. Jeżeli znajdziemy rozsądny kompromis i – co podkreślam – systemowe rozwiązanie dla tej dzielnicy i innych części miasta, gdzie przybywa hoteli, będzie można powiedzieć, że Kraków zdał egzamin. Wierzę, że tak się stanie.
Czy inwestor nie będzie się teraz dwa razy zastanawiał zanim rozpocznie inwestycję w Krakowie?
- Zmienność prawa nie jest dobrą cechą, bo podnosi ryzyko i rodzi niepewność. Miasto powinno robić wszystko, żeby takich sytuacji unikać. Z drugiej strony miasto jest żywym organizmem. Kazimierz jest dobrym przykładem – kiedyś zabiegaliśmy o hotele, dziś ich liczba może być wystarczająca, a nawet nadmierna. Miasto jako regulator powinno być przewidywalne, ale nie może abstrahować od zmian społecznych i gospodarczych. Kluczowe jest to, w jaki sposób problem zostanie rozwiązany.
Nie jest kuriozalne, że w sprawie Kazimierza protestują także przedstawiciele władz miasta?
- Emocjonalne gesty w polityce się zdarzają. Ja patrzę na to inaczej. Dla mnie ważniejsze jest realizowanie kluczowych projektów i myślenie w kategoriach polityki publicznej, nie partyjnej. Jeżeli mamy problem, powinniśmy szukać rozwiązania, które pozwoli zrównoważyć różne wartości współistniejące w mieście.
Czy Kraków powinien zatrzymać proces powstawania nowych hoteli?
- Jesteśmy w dobrym momencie, bo rozpoczynamy rozmowy o strategii z mieszkańcami. Problem jest wielowymiarowy. Z jednej strony mamy zmęczenie mieszkańców, co widać choćby na Kazimierzu czy w okolicach Rynku. Z drugiej – turystyka to około 10 procent gospodarki miasta, miejsca pracy i przychody. To nie jest wybór „albo-albo”, lecz poszukiwanie racjonalnego kompromisu.
Mieszkańcy mówią: hoteli jest za dużo. Podziela pan tę opinię?
- To nie jest opinia bezpodstawna. Ale musimy oprzeć się na faktach. Chcemy przeprowadzić badania, zebrać dane dotyczące emocji społecznych, przychodów podatkowych, miejsc pracy i komfortu życia. Mając liczby, będziemy mogli rozmawiać o racjonalnym rozwiązaniu. Nie wykluczam, że jego konsekwencją będzie konkluzja, iż w Krakowie - lub w jego części - liczba hoteli jest już nadmierna.
Czy możliwe są różne rozwiązania dla różnych części miasta?
- Analiza jest konieczna. Bez danych rozmowa staje się emocjonalna, a przestrzeń dialogu się zawęża. Wyniki badań powinny zostać wpisane do strategii i wyznaczyć kierunek rozwoju turystyki oraz hotelarstwa w perspektywie kilkunastu lat. Tylko wtedy buduje się wiarygodność wobec inwestorów i mieszkańców.
Inne miasta, jak Barcelona, wprowadziły regulacje. Warto skorzystać z tych doświadczeń?
- Takie rozmowy już się odbywały. Uczestniczyłem w spotkaniach europejskiej sieci miast, które mierzą się z nadmiarem turystów. W niektórych krajach, jak Holandia, rozwiązania są bardzo restrykcyjne. Jeśli mieszkańcy sygnalizują problem, nie możemy być obojętni. Zobaczmy, jak robią to inni, zbierzmy fakty i zapiszmy w strategii, jak chcemy rozwijać turystykę.
Moment wydaje się idealny. Jeśli nie teraz, to kiedy?
- Tego typu sytuacje są momentem uczenia się. Mądrość władz polega na tym, czy wyciągniemy wnioski i nadamy działaniom systemowy, uporządkowany charakter. To chroni przed chaotycznością i doraźnością.
Metro. „Mamy pieniądze, jeśli deklaracje się potwierdzą”
Podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu padła kwota 10 miliardów euro na metro w Polsce. Wiceminister finansów twierdził, że nic o tym nie wie.
- Padły trzy śmiałe deklaracje. Po pierwsze – utworzenie funduszu na rozwój metra w polskich miastach. Po drugie – gotowość Ministerstwa Finansów do pokrycia wkładu własnego Krakowa. To bardzo istotne, bo środki europejskie zwykle wymagają wkładu krajowego. Nie jest moją rolą rozstrzyganie różnic między ministrami. Traktuję te deklaracje jako wiarygodne i wierzę, że w ciągu roku, dwóch zostaną potwierdzone.
Ile z tych 10 miliardów mogłoby trafić do Krakowa?
- Mówimy o około 42 miliardach złotych. Budowa dwóch linii metra o długości 29 kilometrów to koszt 14–15 miliardów złotych. Gdyby Kraków otrzymał jedną trzecią lub jedną czwartą tej puli, byłyby to środki pozwalające spokojnie i odpowiedzialnie myśleć o finansowaniu inwestycji.
Jak będzie wyglądał montaż finansowy?
- Zakładamy środki europejskie, wsparcie budżetu państwa jako wkład własny oraz udział kapitału prywatnego lub instytucji takich jak Europejski Bank Inwestycyjny czy Bank Światowy. Jeżeli deklaracje się zmaterializują, możemy mówić, że metro w Krakowie ma realne finansowanie.
Kiedy zapadną decyzje?
- W 2026 roku zakończą się ustalenia dotyczące podziału środków europejskich. To zobowiązuje nas do intensywnej pracy i udowodnienia, że jesteśmy przygotowani. Jeśli rząd podtrzyma deklaracje, a Komisja Europejska – która sprzyja rozwojowi transportu szynowego – zaakceptuje projekt, decyzja powinna zapaść w 2027 roku.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
21:27
Prezydent zdecydował, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny instrument SAFE
-
21:20
Tym razem nie zobaczymy tu dzieł Kantora
-
20:46
Tłumy na ponownym rozświetleniu kultowego neonu w Nowej Hucie. "Niech świeci przez długie lata"
-
20:32
Muzyczne urodziny Bacha w Krakowie. Już po raz 30.!
-
19:56
Wisła Kraków gotowa na Miedź Legnica. "Będziemy pisali nową, świeżą historię"
-
19:55
Na razie bez decyzji w sprawie meczu Śląsk-Wisła
-
19:39
Intymna opowieść o tęsknocie za utraconym domem. Premiera w Teatrze im. Słowackiego
-
19:32
Historia wsi, która zniknęła pod wodą. „Wyspa” w Teatrze Słowackiego
-
18:45
Tunel i estakada połączą Tymbark z Limanową. Kolejny etap budowy linii Podłęże–Piekiełko
-
18:28
90-te urodziny obchodzi ksiądz profesor Michał Heller. "Gwiazdy" - reportaż Anny Łoś
-
18:06
Burzliwe obrady Aglomeracji Tarnowskiej. Prezydent Tarnowa wychodzi z sali i mówi o „próbie wrogiego przejęcia”
-
16:32
Nowe ciężarówki, drony i agregaty. Miasto wzmacnia system bezpieczeństwa
-
16:10
Kardynał Ryś zaprasza na synod. „To próba wysłuchania ludzi Kościoła”
-
15:49
Parking przy dworcu w Nowym Sączu już teraz pęka w szwach. Co będzie, gdy ruszy szybka kolej do Krakowa?
-
15:40
Luka Elsner zostaje w Cracovii. „Poproszono mnie o pozostanie”
-
14:51
"Lodówka to nie tylko urządzenie". Wystawa o sprzętach, które zmieniły nasze życie
-
13:56
"Jest to niezwykłe świadectwo pamięci". Społeczne Archiwum Grybowa przywraca historię jego mieszkańców
-
13:39
Coraz więcej osób buduje prywatne schrony. Jakie są koszty?
-
12:56
Kiedy można się spodziewać widocznych skutków obrad synodu?