Prezydent zapowiedział podczas niedzielnego protestu na Kazimierzu, że zrobi wszystko, by wesprzeć mieszkańców kamienic przy ul. Józefa. Inwestor planował eksmisje lokatorów i przygotowania do budowy luksusowego hotelu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami sprzed dziewięciu lat taka inwestycja jest możliwa.
Projekt uchwały o przystąpieniu do prac nad nowym planem miejscowym wzbudził jednak wątpliwości części radnych, także z rządzącej w mieście koalicji. Wskazują oni, że choć wsparcie mieszkańców jest konieczne, zablokowanie inwestycji może wiązać się z wysokimi odszkodowaniami. Podkreślają też, że ewentualne zmiany muszą być poprzedzone dokumentami i tak zwaną analizą zasadności, a decyzje nie powinny zapadać pod wpływem emocji.
W trakcie sesji pojawiła się kontrpropozycja radnej Aleksandry Owcy z partii Razem. Zaproponowała ona zmianę przeznaczenia kamienic na mieszkania komunalne, a następnie wywłaszczenie właściciela za odszkodowaniem.
Jeśli zgadzamy się wszyscy co do tego, że charakter tej ulicy, tego obszaru, tych kamienic nie powinien się zmienić, to podejmijmy prawdziwe kroki. Podejmijmy kroki naprawdę zmierzające do rozwiązania problemu, a nie gadajmy
– mówi Owca.
Z tym pomysłem nie zgadza się przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Stawowy.
Nie, jeżeli projekt doprowadza do tego, żeby wywłaszczać właścicieli tylko dlatego, że są właścicielami budynku, ja się pod tym nie podpiszę. Ja rozumiem rozmowę, próbę wykupienia, nie wywłaszczania. Jedynym elementem, który zabezpiecza klimat tego miejsca jest nabycie tych nieruchomości przez gminę, a nie w drodze wywłaszczenia
– kontruje Stawowy.
Na razie nie zapadły konkretne decyzje w sprawie zmian w planie miejscowym dla ul. Józefa. Temat wróci na kolejną sesję w marcu. Do tego czasu magistrat ma przygotować dokumenty oraz analizę zasadności dla prezydenckiego projektu. Miasto zapowiedziało też bezpłatne wsparcie prawne dla mieszkańców spornych kamienic.