Przed spożyciem wodę należy bezwzględnie gotować przez dwie minuty, a potem odstawić do naturalnego schłodzenia. Dopiero po takiej obróbce można ją spożywać. Zanieczyszczenie pojawiło się w okolicach świąt. Dyrektor Zakładu Komunalnego w Mszanie Wacław Żarski uspokaja, że nie jest to efekt wysychających źródeł. Przeciwnie, szybkie topnienie śniegu, który spadł na początku kwietnia i zwiększony pobór wody w święta sprawiły, że system uzdatniania działał na granicy wydajności.
- Nie ma problemu na razie z ilością. Pojawił się ten chwilowy problem, taki minimalny spadek jakości tej wody, nieznaczne, niewyczuwalne zmętnienie - mówi.
Filtry na obu wodociągach zostały już przepłukane. Kolejne próbki mają być pobrane do badań w najbliższy piątek.