Jurecka przekazała, że w połowie kwietnia, nocą, napłynęło zgłoszenie o huku przypominającym wystrzał z broni palnej. Dobiegł on z klatki schodowej budynku. Policjanci nie znaleźli na niej śladów wskazujących na użycie broni. Skupili się na właścicielach mieszkań do wynajęcia. W ten sposób dotarli do lokalu, w którym znaleźli nabój kalibru 9 mm w ścianie oraz łuskę.
Policjanci ustalili, że mieszanie wynajmował 22–latek z Żywiecczyzny. Był już poszukiwany przez sądy w Żywcu i w Wadowicach. Powinien trafić do więzienia za zniszczenie mienia oraz przestępstwo drogowe. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania. Okazało się, że poszukiwany ukrywał się w województwie śląskim.
- W związku z podejrzeniem, że może on posiadać broń palną, w czwartek rano kryminalni z Zatora i Oświęcimia przy wsparciu krakowskich kontrterrorystów siłowo weszli do mieszkania, w którym zatrzymali mężczyznę. Trafił on na komendę, a potem do jednego z zakładów karnych, w którym spędzi pół roku – powiedziała Jurecka.
Policjantka dodała, że przy mężczyźnie nie znaleziono broni. Funkcjonariusze jej szukają.
Za nielegalne posiadanie broni palnej lub amunicji grozi od pół roku do 8 lat więzienia.