Bezprawne zwolnienia pracowników
Sprawa dotyczy zwolnienia byłych pracownic uczelni. Sąd uznał, że zostały one zwolnione bezprawnie, a były rektor rażąco naruszył przepisy Kodeksu pracy.
Jedną z pokrzywdzonych jest dr hab. Barbara Kurowska, która została zwolniona po 23 latach pracy. Jako powód podano brak kwalifikacji.
„W ostatnich dwóch latach udało mi się osiągnąć kolejny awans naukowy, czyli jestem doktorem habilitowanym w zakresie pedagogiki, czyli tej dyscypliny, w ramach której byłam zwolniona, rzekomo nie mając kwalifikacji.”
Druga z pracownic pracowała na uczelni przez dziesięć lat i — jak wynika z relacji — usłyszała bardzo podobne zarzuty.
Nie tylko grzywna
Oprócz obowiązku ogłoszenia wyroku prof. Piotr Borek został ukarany grzywną w wysokości 6 tysięcy złotych. To kolejna taka kara, jednak po raz pierwszy sąd zdecydował się na dodatkowy środek o charakterze publicznym.
Jak tłumaczy rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie, sędzia Maciej Czajka:
„Ma on bardzo duże znaczenie z punktu widzenia społecznego, aby pewnego rodzaju zachowanie było w sposób zgodny z prawem napiętnowane tak, aby społeczność lokalna, w tym wypadku uniwersytecka, dowiedziała się, że były podejmowane działania niezgodne z prawem.”
Do tej pory sprawy przegrywane przez byłego rektora kończyły się wyłącznie sankcjami finansowymi. Wyrok jeszcze nie jest prawomocny. Obie strony mają 14 dni na złożenie apelacji. Dopiero po jego uprawomocnieniu uczelnia będzie zobowiązana do wywieszenia ogłoszeń.
Kolejna sprawa przed sądem
To niejedyna sprawa dotycząca prof. Piotra Borka, która toczy się przed krakowskim sądem. W marcu rozpoczął się proces karny trzech wpływowych pracowników Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej, którzy pracowali na uczelni w czasie, gdy jej rektorem był właśnie prof. Borek.
Postępowanie dotyczy przyznawania nieuprawnionych premii. Sprawa pokazuje, że wokół okresu kierowania uczelnią przez byłego rektora pojawia się więcej wątków analizowanych obecnie przez wymiar sprawiedliwości.
Proces ten jest na wczesnym etapie i przed sądem dopiero będą przedstawiane szczegóły dotyczące zarzutów oraz roli poszczególnych osób.
W tle odwołanie rektora i spór z ministerstwem
Sprawy sądowe to tylko część szerszego sporu wokół byłego rektora UKEN. Prof. Piotr Borek został odwołany ze stanowiska decyzją ministra nauki 1 lipca ub. roku, jednak przez kolejne tygodnie nadal pełnił swoją funkcję. Uczelnia tłumaczyła, że decyzja nie była ostateczna i nie nadano jej rygoru natychmiastowej wykonalności. Sytuacja zmieniła się dopiero wtedy, gdy takie postanowienie wpłynęło do uniwersytetu.
Odwołanie rektora było związane z zarzutami postawionymi rektorowi. Sam prof. Borek nie zgadzał się z nimi i złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Kontrowersje wokół prof. Borka pojawiły się także przy jego wyborze na drugą kadencję. Był jedynym kandydatem, a jego kontrkandydat nie został dopuszczony do wyborów. Ministerstwo zarzucało mu „rażące lub uporczywe naruszanie prawa”.
Prof. Piotr Borek jest historykiem literatury i profesorem nauk humanistycznych. Uczelnią kierował od 2020 roku, wcześniej był m.in. dziekanem i dyrektorem instytutu. Jest autorem ponad 200 publikacji i członkiem Polskiej Akademii Nauk.