Nie tylko problem wieku podeszłego
O osteoporozie najczęściej myślimy jako o chorobie kobiet po menopauzie, problem jest znacznie szerszy. Schorzenie dotyka również mężczyzn, może pojawić się u osób młodszych, a jego rozwój zależy od wielu czynników związanych nie tylko z wiekiem, ale także ze stylem życia, aktywnością fizyczną, sposobem odżywiania i ogólnym stanem zdrowia. Osteoporoza to stan, w którym dochodzi do osłabienia struktury tkanki kostnej. W praktyce oznacza to pogorszenie jakości kości i większą podatność na złamania.
Najprościej można powiedzieć, że to jest "mniej kości w kości". Dochodzi do osłabienia struktury tkanki kostnej, co objawia się większą podatnością na urazy. Pacjent po zwykłym potknięciu czy podparciu się może doznać złamania, podczas gdy u zdrowej osoby nie powinno do niego dojść – mówi Jan Kośmider.
Osteoporoza nie zawsze jest odrębną jednostką chorobową. Niekiedy stanowi konsekwencję innych schorzeń, które zaburzają prawidłowy metabolizm kostny. Choć ryzyko osteoporozy rośnie wraz z wiekiem, proces utraty masy kostnej może rozpocząć się znacznie wcześniej.
W organizmie przez całe życie zachodzą procesy tworzenia i niszczenia tkanki kostnej. Są komórki, które produkują kość, i takie, które ją resorbują. Problem pojawia się wtedy, gdy równowaga między tymi procesami zostaje zaburzona – wyjaśnia ortopeda.
Początkowym etapem pogarszania się jakości kości jest osteopenia, czyli stan obniżonej gęstości mineralnej kości. Dopiero bardziej zaawansowane zmiany określa się mianem osteoporozy. Osteopenia może pojawić się nawet u osób w wieku dwudziestu kilku lat, zwłaszcza jeśli cierpią na przewlekłe choroby, są niedożywione lub ich organizm ma ograniczone możliwości regeneracyjne. Jednym z największych problemów związanych z osteoporozą jest jej podstępny przebieg. W początkowych stadiach choroba zwykle nie daje charakterystycznych objawów.
Bardzo oczywiste symptomy pojawiają się często dopiero wtedy, gdy schorzenie jest już zaawansowane – mówi Jan Kośmider.
Takim alarmującym sygnałem może być złamanie po niewielkim urazie. Wcześniej można zaobserwować jedynie mniej charakterystyczne zmiany, takie jak stopniowe obniżanie się wzrostu, pogłębiające się garbienie sylwetki, osłabienie siły mięśniowej, utratę masy mięśniowej czy narastające uczucie ogólnej słabości. To właśnie te sygnały powinny skłonić do konsultacji lekarskiej i diagnostyki.
Jednym z najpoważniejszych następstw osteoporozy są złamania kości udowej u osób starszych. Nawet 20% pacjentów, którzy doznali takiego urazu, umiera w kolejnych latach. Nie wynika to wyłącznie z samego złamania. Nawet krótkie unieruchomienie u osoby starszej zaburza funkcjonowanie układu oddechowego, krążeniowego, mięśniowego i nerwowego. Dodatkowym obciążeniem są liczne choroby współistniejące, które utrudniają powrót do sprawności.
Jak sprawdzić stan kości?
Najbardziej znanym badaniem diagnostycznym jest densytometria, pozwalająca ocenić gęstość mineralną kości.
Zdarzają się osoby z pozornie prawidłową gęstością kostną, u których mimo to dochodzi do złamań po niewielkich urazach – zaznacza.
Dlatego diagnostyka powinna obejmować także odpowiednio dobrane badania laboratoryjne, pozwalające ocenić metabolizm kostny. Zdaniem specjalisty szczególną uwagę na profilaktyczne badania powinny zwrócić osoby prowadzące siedzący tryb życia, unikające aktywności fizycznej, odżywiające się w niewłaściwy sposób, a nawet żyjące w przewlekłym stresie.
Jaki ruch służy kościom?
Najkorzystniejsza okazuje się regularna aktywność angażująca całe ciało. Szczególnie wartościowe są ćwiczenia oporowe, wymagające pracy mięśni. Nie chodzi jednak o sporadyczny wysiłek. – "Ruch powinien być systematyczny. Nawet jeśli ktoś ćwiczy dwa czy trzy razy w tygodniu, ale przez resztę dnia pozostaje w pozycji siedzącej, efekty mogą być niewystarczające. Ruch może zastąpić każdy lek, ale nie ma leku, który by zastąpił ruch" – dodaje. Rodzaj aktywności dostosować do indywidualnych możliwości i ewentualnych chorób współistniejących, najlepiej po konsultacji z fizjoterapeutą.