-
Gentryfikacja to proces wypierania mniej dochodowych funkcji i mieszkańców przez bardziej rentowne inwestycje.
-
W Polsce zjawisko to przebiega wolniej niż na Zachodzie, ale zaczyna być coraz bardziej widoczne.
-
Utrzymanie niskich czynszów w zabytkowych kamienicach bez publicznego wsparcia finansowego jest praktycznie niemożliwe.
-
Zachowanie charakteru dzielnicy wymaga długofalowej, kompleksowej rewitalizacji i bieżącego dbania o budynki.
- A
- A
- A
Kazimierz i widmo gentryfikacji. „Tego procesu nie da się całkowicie zatrzymać”
– „Gentryfikacja w zachodnioeuropejskim modelu właśnie do nas przyszła” – ocenia Hanna Milewska-Wilk. W Radiu Kraków tłumaczy, dlaczego protest przeciwko budowie hotelu na Kazimierzu jest częścią szerszego procesu, który dotyka wielu miast. „Jeżeli budynek przez lata był zaniedbywany, jego remont oznacza dziś gigantyczne koszty” – dodaje.Czym jest gentryfikacja?
Protest przeciwko budowie hotelu na Kazimierzu odbył się pod hasłem: „Bez ludzi nie ma dzielnicy”. W debacie pojawia się pojęcie gentryfikacji. Co ono właściwie oznacza?
Gentryfikacja to proces wypierania mniej dochodowych funkcji i mieszkańców przez działalność, która przynosi większe zyski. W miejsce mieszkań czy drobnych usług wchodzą hotele, biura lub apartamenty inwestycyjne. Z ekonomicznego punktu widzenia to bardziej opłacalne, ale społecznie oznacza zmianę charakteru miejsca.
W Europie Zachodniej czy w USA takie procesy zachodziły już dekady temu. Czy w Polsce wygląda to podobnie?
W Polsce gentryfikacja przebiega wolniej i ma nieco inny charakter. Na Zachodzie dominował najem – właściciel inwestował, eksploatował budynek, a gdy okolica zyskiwała na wartości, następowała wymiana lokatorów na bardziej zamożnych. U nas struktura własności jest bardziej rozproszona, dlatego szybkie, masowe wypieranie mieszkańców zdarza się rzadziej.
Najczęściej dotyczyło to terenów poprzemysłowych – jak warszawska Praga, Browary Warszawskie czy Wyspa Spichrzów w Gdańsku. To nie były miejsca zamieszkane, więc nie dochodziło tam do bezpośredniego wyparcia mieszkańców. Jednak dziś – jak pokazuje przykład Krakowa czy Poznania – model znany z Europy Zachodniej zaczyna być widoczny również u nas.
Czy ten proces da się zatrzymać?
Mieszkańcy Kazimierza apelują o zablokowanie inwestycji. Czy takie procesy można zatrzymać?
To bardzo trudne. Nieruchomości wydają się trwałe, ale po stu latach wymagają gruntownych remontów – od piwnic, przez instalacje, po dachy. Utrzymanie niskich czynszów jest możliwe tylko wtedy, gdy istnieją realne mechanizmy wsparcia finansowego ze strony państwa lub samorządu.
Jeśli budynek był przez lata zaniedbywany, jego kapitalny remont oznacza ogromne koszty – często porównywalne z budową nowego mieszkania od podstaw. Nawet jeśli uda się zachować funkcję mieszkaniową, utrzymanie dotychczasowych stawek czynszów bez znaczących dopłat jest praktycznie niemożliwe.
Rewitalizacja czy utrata charakteru?
Czy istnieje model, który pozwala zachować charakter dzielnicy?
Tak, ale wymaga długofalowej i kompleksowej rewitalizacji. Przykładem jest Łódź, gdzie remontowano całe kwartały kamienic, zapewniając mieszkańcom lokale w pobliżu, a nie poza dzielnicą. To pozwala zachować ciągłość społeczną.
Nie da się uniknąć tematu bieżącego utrzymania budynków. Jeśli dach przecieka czy instalacje są niesprawne, naprawy powinny być wykonywane natychmiast. Zaniedbania kumulują się latami, a później argument bezpieczeństwa staje się podstawą do radykalnych decyzji.
W przypadku pojedynczych właścicieli sytuacja jest trudniejsza. Ograniczenia w dysponowaniu własnością budzą sprzeciw, a wdrażanie regulacji trwa długo. Tymczasem zaniedbane budynki po prostu się degradują.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
12:48
Drzewo przewróciło się na rowerzystów i samochód. Utrudnienia na DK49
-
12:42
Zadymienie w Domu Pomocy Społecznej w Biskupicach. Ewakuowało się 30 osób
-
12:04
Mundial 2026. Hiszpania w półfinale po dramatycznym starciu z Belgią
-
11:31
Premier Tusk: w Warszawie stanie Mur Pamięci ofiar wojen XX wieku w Ukrainie, w tym zbrodni wołyńskiej
-
11:21
Z nekropolii został tylko ułamek. Wyjątkowe spacery historyczne w Nowym Sączu
-
10:32
Mariusz Kutwa (Wisła Kraków) przed meczem z Wrexham: „Koszulka z Białą Gwiazdą swoje waży”
-
10:05
Czy świat bez cierpienia byłby lepszy? "Nowy wspaniały świat” Huxleya
-
10:00
Pogoda zmienia rozkład. ZTP zawiesza część linii rekreacyjnych
-
09:42
Wisła zagra dziś mecz z walijskim Wrexham. To główny punkt obchodów 120-lecia krakowskiego klubu
-
08:12
Maj był rekordowy dla Kraków Airport. Lotnisko wśród najszybciej rozwijających się w Europie
-
07:19
Rezolucja o UPA poza porządkiem obrad. Krakowscy radni nie podjęli tematu
-
07:07
Sobota z pogodą w kratkę. Na wschodzie Małopolski możliwe burze
-
23:00
Język flirtu, język zakochania, język miłości
-
22:05
„Złów i wypuść”. Rekreacja czy znęcanie nad rybami?
-
20:58
Śmiertelne potrącenie przez pociąg w Trzebini. Były duże utrudnienia na kolei
-
20:00
Kampanii jeszcze nie ma, ale kandydaci już ruszyli w miasto
-
20:00
Policja potwierdziła tożsamość mężczyzny, który zmarł na terenie budowy linii kolejowej k. Limanowej
-
18:12
Ekstraklasa piłkarska - Wieczysta pokonała Ruch w sparingu
-
16:05
Rosyjskie rafinerie pod ostrzałem. Czy problemy Kremla przełożą się na ceny paliw?
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 4. - Między zdrowiem a przymusem. Choroby weneryczne w powojennym Krakowie