-
Pierwszy kontakt ratuje – 3/4 spraw kończy się na telefonie/czacie dzięki uważnej, fachowej rozmowie.
-
Pomoc 360° – gdy potrzeba, rusza koordynowany „łańcuch” wsparcia: psychologicznego, prawnego, medycznego i praktycznego.
-
Wolność i dyskrecja – brak ocen, pełna anonimowość; to kobieta decyduje o zakresie i długości wsparcia.
-
Różnorodność wolontariuszy – każdy talent jest potrzebny: od położnej po social media; pomaga też… cała rodzina.
-
Struktura i serce – profesjonalna organizacja pracy (liderzy, etapy, szkolenia) sprawia, że dobro „dojeżdża” na czas.
- A
- A
- A
Dwie Kreski, czyli nadzieja. Kiedy ciąża jest lękiem, samotnością i niepewnością
W Dwóch Kreskach „dobro” nie jest abstrakcją, tylko procedurą z czułością: telefon, koordynacja, kompetencje, a do tego zaufanie i dyskrecja. Lidia Jazgar rozmawia z wolontariuszkami, które towarzyszą kobietom od dwóch kresek na teście ciążowym aż do porodu. Bo ciąża może być piękna, ale bywa też "tunelem strachu". W audycji "Wieczór GALICJOWY" gościły - Renata Opałka, Katarzyna Dardzińska, Anna Płachta i Anna Toczek.„Nie oceniamy. Pomagamy” – misja i powód, dla którego są
Wolontariuszki podkreślają, że najważniejsze jest towarzyszenie kobiecie, która zobaczyła „dwie kreski” i czuje lęk, szok czy samotność. Organizacja działa po to, by nikt nie zostawał z tym sam.
Dla mnie to jest absurdalne, że ktoś może być sam w takim momencie. Nasza misja to towarzyszenie – choćby rozmowa, choćby bycie obok. Po to tu jesteśmy
- mówią gościnie Lidii Jazgar.
Dużo spraw kończy się już na etapie rozmowy kryzysowej z wyszkolonymi dyżurnymi (telefon działa codziennie wieczorem; jest też czat i mail). To bezpieczna, dyskretna przestrzeń.
Trzy czwarte spraw kończy się na telefonie zaufania albo czacie. Ta pierwsza, uważna rozmowa często wystarcza, gdy ktoś jest w "tunelu"’ i potrzebuje kogoś z zewnątrz.
Gdy sprawa wymaga działania, uruchamiany jest koordynowany łańcuch wsparcia: od psycholożek, prawniczek i lekarek, przez położne i wolontariuszy lokalnych, po grupy IT i administrację. Pomoc bywa bardzo konkretna i czasem nieoczywista:
Bywa, że "wszystko" to opieka nad dziećmi podopiecznej, zawiezienie do porodu, zakupy – a raz nawet zaopiekowaliśmy się… kotami, kiedy podopieczna rodziła i była w połogu.
Wartości: inkluzywność, wolność decyzji, dyskrecja
Dwie Kreski nie pytają o poglądy, wyznanie, sytuację rodzinną. Każda kobieta decyduje sama, jak długo i w jakim zakresie korzysta ze wsparcia. Dyskrecja jest zasadą – śladów wsparcia nie „rozsiewa się” w sieci.
Jesteśmy pro-help. Szanujemy wybory kobiety, pomagamy tak, by mogła stanąć na nogi – a potem iść dalej na własnych zasadach.
- mówią wolontariuszki.
W stowarzyszeniu są mamy i osoby bezdzietne, studenci i seniorki, single i całe rodziny; są fachowcy i osoby, które „tylko” mają czas i serce. Rola marketingu jest równie ważna co opieka okołoporodowa – bo bez informacji telefon nie zadzwoni. Wolontariat bywa „rodzinną sprawą”: dzieci wolontariuszy integrują się z dziećmi podopiecznych, a więzi trwają latami. Są też historie migracyjne – bariera językowa nie przekreśla wsparcia:
Pomagaliśmy Ukraince z mężem na froncie. Dwie wolontariuszki chodziły z nią do lekarza, ogarnęły formalności i najem. Urodziła synka, mąż wrócił – są razem. Bycie obok okazało się kluczowe.
Stowarzyszenie działa jak sprawna sieć projektowa: koordynatorzy, liderzy, etapy, terminy – dzięki temu pomoc dojeżdża na czas. Duży nacisk jest na rozwój kompetencji (cyberbezpieczeństwo, budżet, komunikacja), które służą zarówno podopiecznym, jak i samym wolontariuszom.
Organizacja prowadzi statystyki, żeby móc rozliczać się z darczyńcami i planować zasoby – jednak celem nie jest „tabelka”, tylko samodzielność kobiety po kryzysie:
Od początku pomogliśmy 319 kobietom; w tym roku – 80 zakończonych lub trwających spraw. Liczby pomagają nam organizować pomoc, ale w centrum zawsze jest konkretna osoba.
Więcej informacji o stowarzyszeniu można znaleźć TUTAJ.
Audycja Wieczór Galicjowy do posłuchania w każdą sobotę o g. 20.
Komentarze (13)
Najnowsze
-
13:46
"Artystą jest się tylko na scenie, a w życiu trzeba być zwykłym człowiekiem". Historia Wiesława Ochmana
-
13:06
"Konsekwencje zaniedbań rządu ponoszą ludzie najubożsi". Ekspert o programie "Czyste Powietrze"
-
12:49
Preparaty, które ożyły w sztuce. Niezwykły gabinet osobliwości na Krakers Art Week
-
12:46
"To koniec naszych miejsc pracy". Przedsiębiorcy protestują
-
12:24
Masterplan dla Rybitw i Płaszowa budzi sprzeciw. "Chcemy pracy, nie Manhattanu"
-
12:24
Świstaki wyszły z nor po zimie. TPN apeluje, by zapewnić im spokój
-
11:55
Wady zgryzu nie są wyłącznie problemem estetycznym. Korepetycje z edukacji zdrowotnej. Lekcja 28
-
11:15
Graffiti na zabytkach w Krakowie. 18-latek w rękach policji
-
10:48
Zamiast „Kurantu” – UNA. Kluboksięgarnia PWM otwiera się przy Rynku Głównym 36
-
10:30
Narodowy Stary Teatr dołącza do prestiżowej europejskiej sieci MITOS21
-
10:02
Gaz, broń i dwa rozboje jednego dnia. Nastolatkowie zatrzymani
-
09:57
Granaty w piwnicy jednego z bloków w Wadowicach. Zarządzono ewakuację
-
09:56
Oszust z krakowskiego Dworca Głównego zatrzymany. Wyłudził pieniądze i telefon
-
09:51
Nie żyje wybitny trener Stanisław Majorek. Legenda polskiej piłki ręcznej
-
09:17
Akcja Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego: 16 ton krajanki tytoniowej w Pabianicach
-
08:52
Polska w jarmułce i tysiące udostępnień. Internet znów dał się nabrać
-
08:02
Minuta ciszy w szpitalach powiatowych. Kulminacja protestu przeciwko cięciom