Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ostatni śmiertelny atak niedźwiedzia w Tatrach wydarzył się prawie 100 lat temu

Ostatni śmiertelny atak niedźwiedzia na człowieka w polskich Tatrach odnotowano w 1927 r. – przypomniał Tomasz Zwijacz-Kozica z Tatrzańskiego Parku Narodowego, odnosząc się do tragicznego zdarzenia w Bieszczadach. Jego zdaniem konieczne są badania nad całą populacją.

Ostatni śmiertelny atak niedźwiedzia w Tatrach wydarzył się prawie 100 lat temu
Dolina Kościeliska. Fot. Piotr Korczak

W czwartek w lesie w okolicy miejscowości Płonna (pow. sanocki) doszło do śmiertelnego ataku niedźwiedzia na 58-letnią kobietę. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia prokuratura.

Przyrodnik: Atak niedźwiedzia w Bieszczadach to najpewniej reakcja obronna

Radio Kraków

Jak podkreślił Tomasz Zwijacz-Kozica, choć liczebność populacji nie przekłada się wprost na poziom zagrożenia dla ludzi, to dokładne dane o liczbie osobników i miejscach ich bytowania pozwalają lepiej zarządzać ochroną zarówno niedźwiedzi, jak i ludzi. Dodał, że realizowany w Tatrach projekt badań genetycznych populacji niedźwiedzi miał mieć charakter ogólnokrajowy, jednak nie włączyły się do niego nadleśnictwa bieszczadzkie ani Bieszczadzki Park Narodowy.

– Im mamy dokładniejsze dane, tym lepiej możemy zarządzać populacją. Natomiast liczebność nie przekłada się bezpośrednio na bezpieczeństwo. Przykładem jest właśnie rok 1927 – wtedy, przy skrajnie niskiej liczbie niedźwiedzi, doszło do ostatniego śmiertelnego ataku w Tatrach – zaznaczył.

Ekspert wskazał, że monitoring populacji niedźwiedzia brunatnego powinien mieć charakter ciągły, a nie doraźny.

– Takie badania są potrzebne, ale na zasadzie stałego monitoringu. W Tatrach prowadzimy je cyklicznie od lat, niezależnie od pojedynczych zdarzeń – powiedział PAP Zwijacz-Kozica.

Jak dodał, TPN realizował m.in. badania genetyczne populacji niedźwiedzi w 2013 r., a kolejne przeprowadzono w 2023 r. Obecnie trwają analizy w ramach projektu „Drapieżne pogranicze”, który miał mieć charakter ogólnokrajowy.

W Tatrach, w przypadku osobników wykazujących nietypowe zachowania i zbliżających się do siedzib ludzkich, stosowane są działania prewencyjne. Problematyczne niedźwiedzie są obrożowane i monitorowane, a w razie potrzeby także odstraszane m.in. przy użyciu gumowych pocisków.

Obecnie w polskiej części Tatr i na Podhalu monitorowane są trzy osobniki wyposażone w obroże telemetryczne, natomiast po słowackiej stronie aktywny jest jeden taki niedźwiedź. Cała populacja zachodniokarpacka, której częścią są tatrzańskie niedźwiedzie, liczy – według szacunków – od około 1000 do 1500 osobników.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy prawdę o wykorzystywaniu seksualnym w polskim Kościele?

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR