- W ostatnim czasie przedstawiciele Motoru Lublin byli na naszym torze. Poruszaliśmy kwestię związaną z bezpieczeństwem, organizacją imprez masowych, a także sprawy techniczne związane z parametrami toru. Tak że pomimo tego, że jeszcze nie mamy do końca dogranych spraw formalnych, zgodnie z tym co pan prezes powiedział w telewizji, pewnie w najbliższym czasie do takich rozmów będziemy zasiadali
- mówi Radiu Kraków Maciej Włodek, zastępca prezydenta Tarnowa
Największym problemem tarnowskiego stadionu jest oświetlenie, które nie spełnia wymogów Ekstraligi Żużlowej. Wymienione muszą zostać też krzesełka. Ale władze Tarnowa liczą, że to się uda rozwiązać. Wśród pomysłów jest m.in. wykorzystanie lamp i siedzisk, które zostaną zdemontowane ze stadionu w Lublinie.
- Wiemy, że ze względu na wymogi telewizyjne, oświetlenie musi zostać zmodyfikowane. Bierzemy pod uwagę kilka scenariuszy. Chcemy się przyjrzeć, jakie oświetlenie ma Lublin w swoich zasobach i sprawdzić, jak to by wyglądało pod kątem ekonomii użytkowania. Analizujemy też kwestię przeniesienia krzesełek. Natomiast trzeba pamiętać, że właścicielem infrastruktury nie jest klub, ale MOSiR w Lublinie. W związku z tym rozmowy będą musiały być trójstronne - dodaje Maciej Włodek.
Inną kwestią do przedyskutowania jest także pula biletów. Klub z Lublina chciałby mieć zarezerwowane większość miejsca na stadionie dla swoich kibiców, którzy prawdopodobnie przyjadą do Tarnowa. Władze miasta natomiast starają się zapewnić część wejściówek dla tarnowskich sympatyków "czarnego sportu".