Tor sprawiał minimalne problemy, na szczęście wszystko odbyło się bezpiecznie. Gdy jedzie się z przodu, to jest łatwiej. Znalazłem odpowiednie ustawienia motocykla i czułem się świetnie. Miałem obawy o tor przed turniejem i rzeczywiście nie było idealnie, były miejsca zdradliwe, ale obyło się bez konsekwencji w jeździe
przyznał Jakub Jamróg dodając, że w Krakowie trudno o modę na żużel, ale trzyma kciuki, żeby Speedway Kraków w przyszłości awansował.
Kraków to fajne, duże miasto z wieloma przedsiębiorstwami, które mogłyby wesprzeć te drużynę, ale to jest żmudna praca, by w mieście, które ma wszystko zrobić modę na żużel. Świetnie jest to rozwiązane we Wrocławiu, Łodzi, czy innych dużych miastach, ale tam są długie lata tradycji. Jestem sąsiadem z Tarnowa, więc chciałbym, żeby na południu było jak najwięcej dobrych ośrodków żużlowych
Tarnowianin odniósł się też do sytuacji żużla w Tarnowie, w którym po upadku Unii, nie ma perspektyw na odbudowę.
Spotykam w mieście wiele osób, które ze łzami w oczach mówią, że 40 lat chodzili na żużel w Tarnowie i nagle im to zabrano. To są bardzo trudne chwile i szkoda, że tak się wydarzyło. Czasami takie sytuacje są dobre, bo można się odrodzić jak feniks z popiołu, ale niestety w Tarnowie nie ma pomysłu i nic się nie zaczyna budować