Odporność nie ma magicznej tabletki
Latem dzieci i dorośli częściej przebywają na zewnątrz, szkoły są zamknięte, a w żłobkach i przedszkolach występują przerwy, więc mniejsza jest liczba kontaktów w zamkniętych pomieszczeniach, co ogranicza transmisję infekcji wirusowych. Nie oznacza to jednak, że latem dzieci w ogóle nie chorują. W tym okresie częściej występują niektóre infekcje bakteryjne, w tym zakażenia przewodu pokarmowego związane między innymi z jedzeniem. Jesień jest natomiast bardziej zależna od pogody. Pogorszenie warunków atmosferycznych może szybko przełożyć się na wzrost liczby pacjentów w gabinetach. Najtrudniejszym okresem ma być zima, gdy nakładają się na siebie m.in. przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach, niska wilgotność powietrza, wysuszenie śluzówek oraz częstsze kontakty z osobami zakażonymi.
Październik może być dobrym momentem, by przyjrzeć się codziennym nawykom dziecka. Nie należy jednak oczekiwać, że kilka tygodni wystarczy do naprawienia wieloletnich zaniedbań. Dobrze pokazuje to metafora portfela.
Portfel jest zobrazowaniem tego, że nasz organizm jest pewną inwestycją, w którą możemy inwestować małe i duże kwoty – mówi Karolina Walczak.
Największe "banknoty" w tym portfelu to sen i ograniczanie stresu. Kolejne miejsca zajmują ruch oraz prawidłowo zbilansowana dieta, a także codzienne nawyki związane z higieną i zapobieganiem transmisji infekcji. Odporność jest bardzo złożonym systemem. W medycynie znanych jest wiele mechanizmów jej działania, ale nie wszystkie zostały jeszcze dokładnie poznane. Dlatego zamiast szukać jednego rozwiązania, warto patrzeć na zdrowie dziecka całościowo.
Sen, ruch i dieta to fundamenty zdrowia
Sen jest jednym z najważniejszych elementów wspierających prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Podczas snu organizm ma możliwość regeneracji, a komórki układu odpornościowego mogą sprawniej ze sobą współpracować. Istotny jest również przewlekły stres. Jego wpływ na rozwijający się organizm dziecka może być bardzo duży. Stres może mieć także znacznie bardziej codzienną postać. Dziecko może obawiać się przedszkola, szkoły, konkretnego nauczyciela albo doświadczać przemocy rówieśniczej. Dlatego nie chodzi o całkowite wyeliminowanie stresu, ale o jego minimalizowanie i zapewnienie dziecku warunków do odpoczynku oraz regeneracji.
Kolejnymi elementami "portfela zdrowia" są ruch i prawidłowo zbilansowana dieta. Odpowiednie odżywianie ma znaczenie dlatego, że organizm potrzebuje odpowiednich składników do prawidłowego funkcjonowania. Nie chodzi przy tym o konkretną dietę eliminacyjną czy pojedynczy produkt, ale o ogólnie prawidłowe odżywianie. Znaczenie ma również aktywność fizyczna. Ruch pobudza krążenie krwi, a wraz z krwią przemieszczają się także komórki układu odpornościowego. Dzieci spędzają w szkołach wiele godzin w pozycji siedzącej, a dodatkowe zajęcia mogą jeszcze bardziej ograniczać czas przeznaczony na aktywność. Ważne jest także przebywanie na zewnątrz. Nie tylko zapewnia ono możliwość ruchu, ale może ograniczać ryzyko transmisji wirusów.
Istotne jest budowanie zdrowych nawyków u dziecka, a są nimi m.in. mycie rąk przed posiłkiem i po tym, jak wydmuchamy nos, kichanie w rękaw, a nie w dłoń – mówi.
Ważny jest także sposób oddychania. Nos pełni funkcję naturalnego filtra – zatrzymuje część zanieczyszczeń, a wdychane powietrze jest w nim ogrzewane i nawilżane. Problemem nie jest sytuacja, gdy dziecko podczas kataru czasowo oddycha przez usta. Niepokój powinno natomiast budzić przewlekłe oddychanie przez usta, szczególnie jeśli dziecko śpi z otwartą buzią lub chrapie.
Rodzice nie doceniają tego, jakie znaczenie dla odporności ma to, że dziecko oddycha przez nos lub przez usta - dodaje.
Przewlekłe oddychanie przez usta oznacza pominięcie części funkcji, które normalnie pełni nos.