Radio Kraków wysłało oficjalne zaproszenia do obu sztabów w poniedziałek rano, 28 września. Zaproponowaliśmy debatę w formule gwarantującej dynamiczną wymianę poglądów między kandydatami, z aktywnym udziałem prowadzącego, prowadzoną na wzór przedwyborczych debat we francuskich mediach publicznych.
Miała ona stworzyć przestrzeń do rzeczywistej rozmowy o Krakowie, wzajemnych pytań i polemiki. Zamiast krótkich limitów na każdą odpowiedź kandydaci otrzymaliby łączny czas na wypowiedzi w poszczególnych blokach tematycznych.
Z dużym wyprzedzeniem wyznaczyliśmy datę debaty na 7 października i poinformowaliśmy oba sztaby o formule debaty. Na potwierdzenie udziału czekaliśmy do wtorku 6 października do godziny 15.
We wtorek otrzymaliśmy odpowiedź ze sztabu Łukasza Gibały, w której poinformowano nas, że "w środę o godzinie 12, Łukasz Gibała niestety jest zajęty, będzie wtedy w Warszawie, więc nie może być na debacie w Radiu Kraków”. Sztab Moniki Piątkowskiej nie udzielił żadnej odpowiedzi.
"Ubolewam, że do debaty nie dojdzie, zwłaszcza że proponowana przez Radio Kraków formuła dałaby mieszkańcom możliwość dokładniejszego poznania i porównania propozycji osób ubiegających się o urząd prezydenta Krakowa" — komentuje redaktor naczelny Radia Kraków Marcin Pulit.