- Podjęliśmy decyzję, żeby to zrobić ze względu na to, że mamy dużo wychowanków, którzy gdzieś muszą startować. Mieliśmy nadzieję, że wynajmiemy stadion na zawody młodzieżowe od Unii Tarnów. Ale Unia zakończyła działalność. W związku z tym stanęliśmy przed dylematem, ale i próbą wynajęcia stadionu na własną rękę. Niewątpliwe będzie to korzystne dla kibiców, ale też i dla tego toru, który przecież w tamtym roku został na nowo stworzony - tłumaczy menadżer Janusza Kołodzieja - Krzysztof Cegielski.
Jak dodaje, po podpisaniu umowy akademia od razu zacznie przygotowywać tor do treningów i zawodów. Czeka ją sporo pracy, bo tor i jego otoczenie nie są w najlepszym stanie. Największy problem jest z dmuchanymi bandami.
- One dzisiaj się do niczego nie nadają. To są zniszczenia na dużą skalę. A przecież w tamtym roku poniesiono ogromny koszt, związany z ich zakupem. Ktoś jednak nie zdjął band z toru w odpowiednim czasie. Pamiętam to dobrze, bo nawet rodzice z Akademii Janusza byli umówieni na pewną sobotę, żeby pomóc klubowi pomóc ściągnąć bandy, schować je i zabezpieczyć na zimę. Wtedy dostali informację, że nie są potrzebni, bo zostało to załatwione. Okazało się to nieprawdą. Bandy przeleżały dosyć długo na mrozie. Ściągane były na śniegu i dzisiaj właściwie 50 procent jest uszkodzonych. Dodam, że brakuje jeszcze kilku elementów. Teraz trwają poszukiwania. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu trafi to wszystko do producenta, który będzie decydował, co dalej, co można naprawić, a co trzeba wymienić - mówi Krzysztof Cegielski.
Oprócz naprawy band, na tor musi wjechać też ciężki sprzęt, który przygotuje go odpowiednio do treningów i zawodów. Dodatkowo trzeba dosypać nawierzchni. To wszystko kosztuje. Między innymi w kwestiach finansowania tych prac trwają jeszcze rozmowy akademii z magistratem. Przedstawiciele Akademii jednak przekonują, że jest dobra wola ze strony urzędu miasta i najprawdopodobniej uda się podpisać umowę.
- Ja tutaj nie chcę wypowiadać wielkich słów. Nasze przedsięwzięcie to nie jest plan marzeń. Woleliśmy wynajmować stadion od funkcjonującej i jeżdżącej w lidze Unii Tarnów. Po to, by nasza młodzież mogła jeździć w turniejach. Dlatego muszę zaznaczyć, że nie planujemy stworzenia drużyny czy klubu, który ma startować w lidze. Natomiast mam nadzieję, że ten rok w Tarnowie pod względem żużla będzie uspokojeniem sytuacji, bo to wszystko będzie miłe i przyjemne wokół jeżdżącej młodzieży czy dzieci. I też będzie jakimś pomostem do stworzenia przez kogoś innego klubu w przyszłości - podkreśla Cegielski.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze zawody młodzieżowe w tym sezonie na torze w Tarnowie odbędą się 20 maja. Krzysztof Cegielski w rozmowie z Radiem Kraków dodaje także, że są w stanie pomóc w organizacji dziesiątego Memoriału im. Krystiana Rempały. Są w kontakcie z rodziną tragicznie zmarłego żużlowca, od której będzie zależało, jak te zawody będą wyglądać.