Konserwator zalecił w pierwszej kolejności przeprowadzenie badań georadarem – mówi Radiu Kraków zastępca prezydenta Tarnowa Maciej Włodek.
Badania pokażą nam, czy obiekt jest połączony, na przykład tunelami, z innymi konstrukcjami, które mogą być zasypane. Wiemy jednak, że historycznie mniej więcej w połowie placu znajdował się budynek. Być może odkryte podpiwniczenia są pozostałością wyłącznie tego obiektu. Ze względu na konieczność zachowania ostrożności badaniami zostanie objęty cały plac
– wyjaśnia Maciej Włodek.
Podobnego odkrycia dokonano 15 lat temu na pobliskim placu Morawskiego. Pod ziemią znaleziono tam dwie basteje połączone tunelem. Miastu dotychczas nie udało się jednak znaleźć pieniędzy na ich wyeksponowanie i udostępnienie zwiedzającym.
Wyniki badań, które mają wykazać, czy konstrukcje odkryte na placach Drzewnym i Morawskiego mogą być ze sobą powiązane, powinny być znane w połowie sierpnia. Co najmniej do tego czasu wstrzymany pozostanie rozpoczęty niedawno remont placu Drzewnego.
Jak podkreśla zastępca prezydenta Tarnowa, prowadzone prace nie powodują utrudnień w ruchu samochodowym ani w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej.
Zdaniem Macieja Włodka odkryta konstrukcja z pewnością nie jest jednak częścią legendarnego tunelu prowadzącego na Górę Świętego Marcina.
Z technicznego punktu widzenia ten tunel jest raczej fikcją. Ukształtowanie terenu oraz prace prowadzone podczas budowy osiedla pod Górą Świętego Marcina nie potwierdzają, że taka konstrukcja istnieje. Nawet jeżeli nie odkryjemy teraz żadnego połączenia, legenda pozostanie tarnowskim odpowiednikiem nieodnalezionego Złotego Pociągu
– mówi z przymrużeniem oka zastępca prezydenta Tarnowa.