Rowerowa Masa Krytyczna po kilku latach przerwy wraca na ulice Tarnowa. Jej uczestnicy chcą zwrócić uwagę na problemy miejskiej infrastruktury rowerowej i miejsca, które ich zdaniem są niebezpieczne dla cyklistów.
Bezpośrednim impulsem do zorganizowania przejazdu był śmiertelny wypadek na skrzyżowaniu ulic Hodowlanej i Wyszyńskiego. Kilka tygodni temu zginęła tam 35-letnia kobieta potrącona przez samochód, kiedy przeprowadzała rower przez tzw. sugerowane przejście dla pieszych.
Organizator Tarnowskiej Masy Krytycznej Marcin Zaród podkreśla, że problem z kontynuacją drogi dla rowerów w tym miejscu był zgłaszany już w 2020 roku. Jego zdaniem po kilku latach, podczas których Masa Krytyczna była mniej obecna w przestrzeni miasta, potrzeby rowerzystów zaczęły być traktowane jako mniej istotne.
– Dobrych kilka lat nie było nas w takiej świadomości społecznej i mam wrażenie, że to też spowodowało, że prawa rowerzystów jako użytkowników miejskich przestrzeni w Tarnowie stały się trochę prawami drugorzędnymi, bo rowerzysta jakoś tam sobie poradzi. No nie, tak nie może być. To jest tak, jakbyśmy chcieli komuś w samochodzie powiedzieć: „Zrobię ci taką drogę, żebyś jakoś sobie poradził” - mówi Marcin Zaród.
Przejadą przez miejsca, które sprawiają rowerzystom problemy
Tarnowska Masa Krytyczna rozpocznie się we wtorek (22 września), w Europejski Dzień bez Samochodu, o godzinie 17 na Rynku. Trasa nie została wybrana przypadkowo. Ma prowadzić przez miejsca, które według organizatorów pokazują problemy tarnowskiej infrastruktury rowerowej.
Uczestnicy przejadą niedawno wyremontowaną ulicą Batorego, na której nie ma drogi dla rowerów. Później pojadą ulicami Nowy Świat, Mościckiego i Hodowlaną. Na tej ostatniej znajduje się około 100-metrowy odcinek drogi rowerowej.
Następnie Masa Krytyczna dotrze do skrzyżowania ulic Hodowlanej i Wyszyńskiego, gdzie doszło do śmiertelnego wypadku. Uczestnicy przejazdu symbolicznie upamiętnią 35-latkę, która tam zginęła.
Na trasie znajdzie się także rondo na skrzyżowaniu ulic Klikowskiej i Elektrycznej. Od tego miejsca – jak podkreślają organizatorzy – zaczyna się infrastruktura rowerowa, którą oceniają jako spełniającą współczesne standardy.
„Na zmiany jest już za późno”
Marcin Zaród przyznaje, że rowerzyści są zapraszani przez tarnowskich urzędników na konsultacje dotyczące miejskich inwestycji. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy podczas takich spotkań prezentowane są praktycznie gotowe rozwiązania. Wtedy – jak mówi – na uwagi i wprowadzenie zmian jest już za późno.
Jako przykład podaje niedawno wyremontowaną ulicę Tuchowską. Droga dla rowerów jest tam poprzecinana wyjazdami z posesji wykonanymi z kostki brukowej. Według Zaróda takie rozwiązanie jest uciążliwe dla rowerzystów i nie odpowiada obecnym standardom projektowania infrastruktury.
Organizator Masy Krytycznej zwraca też uwagę, że zmienia się sposób poruszania się mieszkańców po Tarnowie. Przybywa użytkowników hulajnóg elektrycznych i rowerów elektrycznych, którzy często korzystają z tej samej przestrzeni co tradycyjni rowerzyści. Jego zdaniem miasto powinno szybko przygotować infrastrukturę na rosnącą liczbę takich użytkowników.
Trwają przygotowania do spotkania przedstawicieli środowiska rowerowego z władzami Tarnowa. Marcin Zaród zachęca też mieszkańców zainteresowanych miejską infrastrukturą rowerową do dołączenia do facebookowej grupy Tarnowskie Lobby Rowerowe.