Pierwszy rok budowy obwodnicy Zatora upłynął przede wszystkim na przygotowaniu terenu. Droga będzie miała 2,1 kilometra długości, jedną jezdnię i po jednym pasie ruchu w każdym kierunku. Teraz rozpoczyna się kolejny etap inwestycji – budowa konstrukcji drogi i nawierzchni.
– Jesteśmy właśnie na półmetku. Równo rok temu przekazaliśmy plac budowy, a mamy nadzieję, że za rok, jesienią 2027 roku, już pojedziemy obwodnicą Zatora i będziemy mogli ją otworzyć. Wyszliśmy z ziemi, obiekty, przejścia podziemne też są już zrobione i teraz czekamy na odpowiednie nasypy i kolejne warstwy – mówi Maciej Ostrowski, dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Obwodnica rozpocznie się na skrzyżowaniu DK44 i drogi wojewódzkiej nr 781, czyli Alei 1 Maja, i pobiegnie do DK28 przy ulicy Wadowickiej. Jej budowa zmieni przebieg drogi krajowej nr 28. Dziś prowadzi ona ulicami Oświęcimską, Krakowską i Kościuszki, przez Rynek, a następnie ulicą Wadowicką. Po otwarciu obwodnicy ten odcinek stanie się drogą lokalną.
Dzięki temu ruch tranzytowy ominie centrum Zatora. Każdego dnia przez miasto przejeżdża ponad 11 tysięcy samochodów, w tym ponad 2 tysiące ciężarówek.
Trasa powstaje wzdłuż Zatorskiej Strefy Aktywności Gospodarczej. W ramach inwestycji przebudowywane są również fragmenty ulic Wadowickiej, Generała Sikorskiego, Bugajskiej, Jana Pawła II i Hallera. Powstaną dwa przejścia podziemne dla pieszych i rowerzystów.
Projekt przewiduje także cztery przejścia dla zwierząt, sztuczne mokradła oraz ekrany akustyczne.
Budowa kosztuje 76,2 miliona złotych i jest finansowana z Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych do 2030 roku, z perspektywą do 2033 roku.