Tarnowscy radni przyjęli uchwałę intencyjną, która ma zapobiec podobnym sytuacjom jak wycinka drzew na Placu Drzewnym. Jak informowaliśmy w Radiu Kraków, w ramach przebudowy placu z pomnikiem Wincentego Witosa wycięto pięć zdrowych świerków, ponieważ nie wpisywały się w nową koncepcję zagospodarowania terenu. Miasto miało zgodę wojewódzkiego konserwatora zabytków, który uznał, że w tym miejscu lepiej sprawdzą się drzewa liściaste. Decyzja wywołała jednak sprzeciw części mieszkańców.
W odpowiedzi radni przyjęli uchwałę, którą nazwali „lex Plac Drzewny”. Dokument zakłada, że przy planowaniu miejskich inwestycji priorytetem powinno być zachowanie istniejących drzew.
- Taki priorytet, że projekt jest dostosowywany do istniejącego drzewostanu, a nie na odwrót – mówi inicjator uchwały, radny PiS Seweryn Partyński.
Radny podkreśla, że są sytuacje, w których wycinka jest konieczna, na przykład przy rozbudowie dróg. Jego zdaniem każdorazowo należy jednak dokładnie sprawdzić, czy rzeczywiście nie da się jej uniknąć.
Uchwała została przyjęta niemal jednogłośnie. Od głosu wstrzymało się czworo radnych, w tym Małgorzata Mękal z Koalicji Obywatelskiej. Jak podkreślała, o planowanej wycince drzew na Placu Drzewnym dyskutowano publicznie już od końca 2024 roku, między innymi podczas prac Komitetu Rewitalizacji.
- Prace nad remontem Placu Drzewnego nie były owiane tajemnicą. Mówiono o nich jeszcze w kampanii wyborczej i wielokrotnie po wyborach. Lepiej reagować wcześniej, a nie wywoływać burzę już po fakcie. Rozumiem przywiązanie mieszkańców do tych drzew, ale były to iglaki uznawane przez dendrologów za gatunki inwazyjne – mówiła Małgorzata Mękal.
Przyjęta uchwała ma charakter intencyjny. Oznacza to, że jest wskazówką dla władz miasta, ale nie nakłada na nie obowiązku stosowania nowych zasad przy planowaniu inwestycji.