Jak wyjaśnia Jacek Adamczyk z Centrum Dialogu, przez 7 lat od wprowadzenia innowacyjnej na skali kraju uchwały konsultowano zapisy z konserwatorem zabytków, Zarządem Dróg i samymi przedsiębiorcami, którzy wskazywali na surowość zapisów.
- Ponad 800 budynków jest zabytkowych. Zapisy mówią o tym, że na zabytkach nie może być - oprócz szyldu - urządzeń reklamowych. W rozmowach stwierdziliśmy, że chcemy jednak umożliwić, żeby treść reklamowa przedsiębiorców się pojawiła w wewnętrznych witrynach, we wnętrzach okien. To są elementy oczywiście zabytkowej elewacji, ale chcielibyśmy, żeby takie odstępstwo było, że masz prawo mieć o określonej powierzchni informację reklamową - podkreśla.
Poprawiona część tarnowskiej uchwały krajobrazowej ma być gotowa na przełomie roku, co wydłuży czas na dostosowanie się istniejących reklam o kolejny rok. Miasto zaznacza, że przez 7 lat uzgodniono także pod kątem nowych przepisów 1200 nowych reklam. Zdaniem urzędników to już w jakimś stopniu uporządkowało przestrzeń w centrum Tarnowa. Część reklam zniknęła z woli samych przedsiębiorców po znacznym podwyższeniu opłat reklamowych 2,5 roku temu.
Kiedy na początku 2014 roku miasto podwyższało opłatę reklamową, tłumaczyło, że może to zmotywować przedsiębiorców do przeglądu swoich reklam i rezygnacji z części z nich. Według urzędników tak się właśnie stało.
Jak dodaje prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny, kolejnym zapisem, który ma zostać złagodzony, jest przypadek wynajmowania tego samemu budynku przez różne firmy i możliwość reklamowania się przez każdą z nich, ale w ujednolicony sposób np. na przezroczystych tablicach przy wejściu do danego budynku.