- Potrzeby są ogromne. Praktycznie z całej Ukrainy, z terenów przyfrontowych, tam są przywożone ofiary wojny, ludzie pokiereszowani w tej wojnie, dlatego też postanowiliśmy wesprzeć ten szpital. Jest to bardzo ważna przedwojenna placówka medyczna, bo w tym szpitalu przed wojną leczyli i uczyli m.in. prof. Weigl czy prof. Ludwig Rydygier. Więc jest to taka historia, która łączy też Tarnów i Lwów, które od stuleci były powiązane ze sobą - przekonuje radca prawny Sławomir Pasek z oddziału PTTK przy Grupie Azoty.
Jak dodaje Sławomir Pasek, po drugiej wojnie światowej z Lwowa do Tarnowa przyjechali naukowcy, inżynierowie oraz robotnicy, którzy pomagali w obudowie tarnowskich Azotów. Później mieszkańcy Tarnowa pomagali mieszkańcom Lwowa i tak zostało. Dlatego też akcji patronuje Grupa Azoty oraz prezydent Tarnowa.
Zbiórkę do puszek na Szpital Uniwersyteckiego we Lwowie będzie można wesprzeć podczas weekendowej gastromajówki na tarnowskim Rynku. Można to zrobić także w każdej chwili przez przelew na konto Towarzystwa Przyjaciół Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Tarnowie. Jego numer można znaleźć w mediach społecznościowych towarzystwa oraz pozostałych partnerów akcji pomocowej dla szpitala we Lwowie.
- Zdajemy sobie sprawę z tego, że fala hejtu i taka antyukraińska nagonka niestety jest coraz bardziej powszechna w Polsce. Z tym się nie zgadzamy i my robimy coś, co ma chronić ludzkie życie. Ludzie giną przez to, że nie mają dostępu do sprzętu, więc my staramy się po prostu zrobić to, co możemy. To będzie miało za cel również zasypywanie takich rowów pomiędzy Polską a Ukrainą. To jest też nasz cel, żeby pokazać, że wspólnie możemy coś zrobić - dodaje Pasek.