Jak przekazał w czwartek asp. Bartosz Izdebski z zespołu prasowego małopolskiej policji, śledztwo prowadzone jest przez wydział walki z korupcją pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie. Prokurator przedstawił podejrzanemu zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz przywłaszczenia mienia o znacznej wartości.
Postępowanie zostało wszczęte – wyjaśnił Izdebski – po zawiadomieniu o możliwości popełnienia przestępstwa złożonym do prokuratury przez następcę nieuczciwego zarządcy.
- Śledczy ustalili, że w przeciągu ostatniego roku 61-letni podejrzany będąc zarządcą masy sanacyjnej krakowskiej firmy budowlanej jako funkcjonariusz publiczny przekroczył swoje uprawnienia i zamiast zajmować się sprawami majątkowymi powierzonej mu firmy w celu uratowania firmy przywłaszczył sobie jej pieniądze. Mężczyzna przelał 4 mln złotych na swoje prywatne konto – relacjonował policjant.
Były już zarządca został zatrzymany przez policjantów na jednej z ulic w Katowicach. Po postawieniu zarzutów decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Według Izdebskiego śledczy ustalają czy podejrzany, który był zarządcą masy sanacyjnej również innych firm z terenu Małopolski nie dopuścił się przywłaszczenia ich finansów. Podczas składania wyjaśnień poinformował on bowiem, że dokonał przelewów na łączną kwotę ok. 10 mln zł z innych spółek.