„W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5000 żołnierzy. Dziękuję za uwagę! Prezydent Donald J. Trump” - napisał prezydent USA w swoim serwisie Truth Social.
Trump nie ujawnił szczegółów dotyczących tej decyzji. PAP wysłała zapytania w tej sprawie do Białego Domu i Pentagonu.
Prezydent opublikował wpis o planowanym wysłaniu dodatkowych pięciu tysięcy żołnierzy na tle informacji o wstrzymaniu rotacji amerykańskiej brygady do Polski.
Agencja Reutera poinformowała w piątek, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.
Przedstawiciele polskiego rządu, w tym wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, dementowali informacje, by amerykański kontyngent w Polsce miał zostać zmniejszony. Szef MON mówił m.in., że reorganizacja prowadzona przez amerykańską administrację może skutkować tym, że „inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów”, lecz liczebność sił w Polsce pozostanie na dotychczasowym poziomie ok. 10 tys.
Również w czwartek wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski powiedział podczas wizyty w Waszyngtonie, że otrzymał jednoznaczną deklarację o tym, że choć Stany Zjednoczone redukują siły w Europie, w tym procesie zostanie uwzględniona deklaracja Trumpa o niezmniejszaniu sił w Polsce.
W środę Biuro Bezpieczeństwa Narodowego po rozmowie szefa BBN Bartosza Grodeckiego z wiceszefem Pentagonu Elbridge'em Colbym podało, że Polska może liczyć na utrzymanie silnego zaangażowania wojskowego USA.
„Podsekretarz Colby podkreślił znaczenie dobrych relacji między prezydentem USA Donaldem Trumpem a prezydentem RP Karolem Nawrockim dla kształtowania stosunków amerykańsko-polskich. Zasygnalizował, że zapowiadane zmiany zaangażowania sił USA w Europie będą uwzględniały status Polski jako modelowego i priorytetowego sojusznika Stanów Zjednoczonych. Podkreślił, że RP może liczyć na utrzymanie silnego zaangażowania wojskowego USA” - podkreślono we wpisie BBN.
W środę rzecznik resortu obrony USA Sean Parnell potwierdził, że Pentagon zdecydował o zmniejszeniu liczby tzw. Brygadowych Zespołów Bojowych (BCT) stacjonujących w Europie z czterech do trzech. Dodał, że oznacza to m.in. „opóźnienie rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce”.
Nawrocki: dziękuję prezydentowi Trumpowi za decyzje, których praktyczny wymiar widzimy bardzo wyraźnie
Prezydent Karol Nawrocki w czwartek w nocy podziękował prezydentowi Stanów Zjednoczonych Donaldowi Trumpowi za „przyjaźń wobec Polski i za decyzje, których praktyczny wymiar widzimy dziś bardzo wyraźnie”. Oświadczył, że stoi i będzie stał na straży sojuszu polsko-amerykańskiego.
Prezydent Nawrocki odniósł się w ten sposób we wpisie na X do tego, że prezydent USA ogłosił, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych pięć tysięcy żołnierzy z uwagi na zwycięstwo wyborcze prezydenta Nawrockiego i „relację z nim”.
„Stoję i będę stać na straży sojuszu polsko-amerykańskiego – ważnego filaru bezpieczeństwa każdego polskiego domu i całej Europy. Dobre sojusze to sojusze oparte na współpracy, wzajemnym szacunku i dbaniu o nasze wspólne bezpieczeństwo” - napisał Prezydent RP. „Dziękuję Prezydentowi Stanów Zjednoczonych Donaldowi Trumpowi za przyjaźń wobec Polski i za decyzje, których praktyczny wymiar widzimy dziś bardzo wyraźnie” - dodał Nawrocki. Jak podkreślił, bezpieczeństwo Polski i Polaków jest dla niego najważniejsze.
Deklarację prezydenta USA skomentowali także prezydenccy ministrowie: szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz oraz szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.
Przydacz podkreślił na X, że bezpieczeństwo Polski opiera się na sile własnej, ale także na dobrej współpracy sojuszniczej.
„Dziś po raz kolejny przekonujemy się, że spokojna praca dyplomatyczna i konsekwentne budowanie relacji przynosi efekty” - podkreślił.
Zaznaczył, że „za tę dobrą decyzję podziękowania należą się prezydentom Polski i USA”.
„To ich doskonała relacja przynosi dziś spokój i bezpieczeństwo” - ocenił szef Biura Polityki Międzynarodowej.
Pytany przez PAP, czy decyzja prezydenta USA, to efekt rozmowy prezydentów Polski i USA Przydacz odpowiedział, że „to efekt działań dyplomatycznych pana prezydenta i jego zespołu”.
Szefernaker z kolei podkreślił na X, że „poważna polityka nie rodzi się w medialnym zgiełku i nieodpowiedzialnych wywiadach dla zagranicznych mediów”.
„Nie buduje się jej komentarzami pisanymi pod emocje, zdjęciami ministrów z kierownikami ambasad ani tweetami obliczonymi na chwilowy poklask. Prawdziwa polityka wymaga ciszy, odpowiedzialności, rozmów prowadzonych konsekwentnie i skutecznie, szczególnie wtedy, gdy kamery są wyłączone. Tak działa prezydent Karol Nawrocki. Tak wzmacnia się sojusze, które realnie chronią bezpieczeństwo Polski” - napisał Szefernaker.