„Ostatecznie pracowały nie dwie, a jedna ekipa pracowników z firmy podwykonawczej. Prace wydłużyły się więc o dwa dni. W piątek rano chcemy otworzyć most, stanie się to o godz. 5:30, a więc jeszcze zanim wszyscy ruszą do pracy” - wyjaśniał starosta tarnowski Roman Łucarz.
Starosta dodaje, że nic nie powinno spowodować zmiany tego terminu. Podwykonawca ma zakończyć układanie przeciwspadków już w czwartek. "Dlatego też myślę, że otwarcie w piątek o godzinie 5:30 jest bardzo bezpiecznym terminem, do którego zostaną zakończone wszystkie prace niezbędne do puszczenia ruchu" - podkreśla.
Po otwarciu mostu w Ostrowie ruch w stronę tarnowskich Mościc będzie się odbywał jednokierunkowo przez remontowaną ulicę Witosa, a także ulicą Dunajcową. Z przejazdu ulicą Witosa będą też mogły skorzystać ciężarówki, bo powiat nie może im zakazać wjazdu na odbudowany most. Natomiast do mostu od Mościc kierowcy będą mogli dojechać ulicą Chemiczną oraz Dunajcową. I ten przejazd nie będzie możliwy dla ciężarówek, które, w kierunku Wierzchosławic, będą musiały jechać objazdem.
Taka organizacja ruchu i jego rozproszenie ma złagodzić utrudnienia związane z remontem ulicy Witosa, na której obowiązuje teraz ruch wahadłowy. To rozwiązanie miało funkcjonować również po otwarciu mostu, ale zarówno zdaniem drogowców jak i mieszkańców spowodowałoby drogowy paraliż.
Oficjalne otwarcie mostu w Ostrowie, już po puszczeniu ruchu, zaplanowano natomiast 18 czerwca m.in. z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka. Jak wyjaśnia Roman Łucarz, większość pieniędzy, które pozwoliły na odbudowę mostu w Ostrowie pochodziły ze środków rządowych.