Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreślała na tarnowskim dworcu kolejowym, że modernizacja kolei jest jednym z ważnych elementów inwestycji finansowanych z KPO, a Małopolska należy do regionów, które szczególnie mocno korzystają z tych środków.
– To przede wszystkim bardzo ważna inwestycja, jaką jest Podłęże–Piekiełko, która skróci podróż z Nowego Sącza do Krakowa o połowę, ale także ogromne inwestycje w nowy tabor kolejowy – mówiła minister.
Jak zaznaczyła, ze środków KPO finansowany jest zakup ponad 400 wagonów, lokomotyw i innych pojazdów kolejowych. Wszystkie powstają w polskich zakładach – między innymi w sądeckim NEWAG-u, bydgoskiej PESIE i poznańskiej fabryce Cegielskiego.
Marszałek Małopolski Łukasz Smółka podkreślał, że sześć składów kupionych dzięki KPO to dopiero część planowanej wymiany taboru. Przypomniał, że samorząd województwa zapowiadał dostarczenie w tej kadencji 25 nowych pociągów. Sześć z nich zostało już odebranych, a część kursuje z pasażerami. Kolejne 19 składów jest zamówionych i znajduje się na różnych etapach produkcji.
– Konsekwentnie realizujemy deklarację, że w tej kadencji do Małopolski trafi 25 nowoczesnych pociągów. Sześć składów zrealizowanych w ramach KPO zostało już odebranych, a kolejne są na linii produkcyjnej – mówił Łukasz Smółka.
Województwo chce również pozyskać finansowanie na zakup następnych sześciu pociągów – z funduszy europejskich, budżetu państwa lub własnych środków. Marszałek zwracał też uwagę, że rozwój kolei jest uzupełniany przez Małopolskie Linie Dowozowe. W czwartek w Krakowie samorząd ma odebrać kolejnych 20 autobusów, które będą obsługiwać połączenia tam, gdzie nie dociera kolej.
Łącznie województwo zamówiło w sądeckim NEWAG-u jeszcze 19 nowoczesnych składów dla Kolei Małopolskich. Mają być dostarczane sukcesywnie do 2028 roku. Według obecnych szacunków pozwoli to zapewnić tabor odpowiadający rosnącej liczbie pasażerów.