Dziecko nie wybiera alkoholu
Każdego dnia w Polsce sprzedaje się od około 1,5 do nawet 3 milionów tzw. małpek, czyli niewielkich butelek alkoholu. Rocznie daje to około miliarda takich opakowań. Do tego dochodzi piwo – według szacunków każdego dnia sprzedaje się od około 9,5 do 16 milionów butelek lub puszek. Szczególnie niepokojące jest to, że alkohol coraz częściej staje się elementem zwyczajnej, codziennej rutyny. Nie chodzi jednak wyłącznie o pytanie, ile alkoholu wypijają dorośli. Znacznie ważniejsze jest to, kto ponosi konsekwencje ich picia. W rodzinach, w których alkohol staje się problemem, jego skutki bardzo często dotykają dzieci – również te, które same nigdy nie miały żadnego wyboru. Jednym z najbardziej widocznych obszarów jest przemoc domowa.
Wiemy, że w 2025 roku odnotowano ponad 50 tysięcy zgłoszeń procedur "Niebieskiej Karty", w połowie przypadków sprawca był pod wpływem alkoholu – mówi Justyna Kalita.
Alkohol nie jest automatycznie przyczyną przemocy, podobnie jak każda osoba pijąca nie staje się sprawcą. Jednak oba zjawiska często występują razem, tworząc wyjątkowo destrukcyjny układ. A jego najbardziej bezbronnymi uczestnikami bywają dzieci, dla których problem alkoholowy w rodzinie może oznaczać dorastanie w atmosferze lęku, nieprzewidywalności i zaniedbania. Konsekwencje jednak mogą rozpocząć się jeszcze przed narodzinami. FAS, czyli płodowy zespół alkoholowy, jest jednym z zaburzeń należących do spektrum FASD – płodowych zaburzeń wynikających z ekspozycji na alkohol w okresie prenatalnym. Alkohol przenika przez łożysko, a rozwijający się płód nie ma możliwości metabolizowania go w taki sposób jak dorosły organizm.
Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu dla płodu. Płód nie metabolizuje alkoholu, a skutkiem tego są problemy rozwojowe dziecka – mówi.
Ekspozycja na alkohol może prowadzić do trwałych zmian w rozwoju ośrodkowego układu nerwowego. Ich zakres jest różny. U części dzieci pojawiają się charakterystyczne cechy wyglądu twarzy czy ograniczenie wzrostu i obwodu głowy. U innych zewnętrzne objawy mogą być znacznie mniej widoczne albo wręcz nieobecne. To sprawia, że FASD może przez długi czas pozostawać niezauważone. Dziecko może być apatyczne, rozwijać się wolniej, mieć problemy z koncentracją albo z nawiązywaniem relacji. W późniejszym wieku mogą pojawić się trudności z pamięcią, nauką, rozumieniem zasad, kontrolowaniem emocji czy funkcjonowaniem w grupie. Bez odpowiedniej wiedzy zachowania te łatwo zinterpretować jako złośliwość, lenistwo, brak wychowania czy próbę manipulacji. To jeden z najważniejszych problemów związanych z FASD. Dziecko może być karane za zachowania, których nie kontroluje w taki sposób, jak oczekuje tego otoczenie.
FAS nie oznacza "gorszego dziecka"
Jednym z mitów dotyczących FAS jest utożsamianie go automatycznie z niepełnosprawnością intelektualną. To nie jest właściwe rozumienie tego zaburzenia. FAS wiąże się przede wszystkim z uszkodzeniem rozwijającego się ośrodkowego układu nerwowego, a jego obraz może być bardzo różny. Dzieci mogą mieć bardzo odmienne profile funkcjonowania i różne mocne strony. Jedno może mieć szczególnie duże problemy z pamięcią, inne z kontrolowaniem impulsów, jeszcze inne z rozumieniem abstrakcyjnych zasad czy gospodarowaniem pieniędzmi. Jednocześnie mogą posiadać talenty, zainteresowania i obszary, w których radzą sobie bardzo dobrze.
FAS nie oznacza automatycznie upośledzenia intelektualnego. Ono oznacza upośledzenie ośrodkowego układu nerwowego, a nie intelektu – dodaje.
W przypadku FASD rodzic lub opiekun często musi samodzielnie szukać kolejnych specjalistów i koordynować ich działania. Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce próbuje odpowiadać na ten problem poprzez prowadzenie centrów specjalistycznych. Zamiast wysyłać dziecko od jednego specjalisty do drugiego, próbuje stworzyć miejsce, w którym potrzebna pomoc jest dostępna możliwie blisko niego. To szczególnie ważne w przypadku dzieci przebywających w pieczy zastępczej. Ich sytuacja często jest bardziej skomplikowana niż sama diagnoza FASD. Mogą jednocześnie doświadczać konsekwencji prenatalnej ekspozycji na alkohol, traumy relacyjnej, przemocy, zaniedbania i odrzucenia.