Po tragedii ciała jedenastu osób przewieziono do prosektorium w szpitalu w Miszkolcu, skąd przetransportowane zostaną na lotnisko w Budapeszcie. We wtorek zakończono procedury, związane z przewiezieniem zwłok, m.in. przekazano stronie węgierskiej wszystkie akty zgonu.
Miejscem docelowym lotu jest jest Kraków. W węgierskich szpitalach nadal pozostają trzy najbardziej poszkodowane osoby.
Autokarem wracała z Bośni i Hercegowiny pielgrzymka z Podkarpacia. Do wypadku doszło na autostradzie M3, która łączy Budapeszt z północno-wschodnią częścią kraju. W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej węgierskiej policji poinformowano, że autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier. W rejonie miejscowości Mezőkeresztes w północnych Węgrzech pojazd wpadł do rowu i przewrócił się na bok.
Zginęło 12 osób, a co najmniej kilkanaście zostało poważnie rannych. Autokarem jechało 57 pasażerów i dwóch kierowców. Kilku pasażerów było uwięzionych pod pojazdem. Jak potwierdził Radiu Kraków wojewoda małopolski, ranne zostały dwie mieszkanki Gorlic - matka i córka.