Dla osoby z niepełnosprawnością droga w góry często może być nieosiągalna. Czasem potrzebne jest ramię drugiej osoby, czasem wózek terenowy, a niekiedy specjalne nosidło i kilkuosobowy zespół. Właśnie po to powstali Szerpowie Nadziei – fundacja skupiająca miłośników gór, którzy swój czas, energię i umiejętności wykorzystują, by pomagać osobom z niepełnosprawnościami w realizacji górskich marzeń.
Jesteśmy grupą osób, miłośników gór, osób aktywnych, które postanowiły część swojej energii i wolnego czasu wykorzystać po to, żeby zabrać w góry osoby, które bez naszej pomocy miałyby bardzo ograniczone możliwości, by te piękne miejsca zobaczyć – mówi Krzysztof Bednarczyk.
W języku fundacji osoby z niepełnosprawnościami, które ruszają na szlak razem z wolontariuszami, nazywane są "skarbami". To nieprzypadkowe określenie. Podczas wyprawy to właśnie ich potrzeby są najważniejsze.
Trasę, sposób poruszania się i cel wyprawy dobiera się do konkretnej osoby. Czasem wystarczy pomocna dłoń albo ramię. W łatwiejszym terenie można wykorzystać zwykły wózek inwalidzki. Na trudniejszych szlakach pojawiają się specjalne terenowe wózki, tzw. kozliki, które trzeba pchać, ciągnąć, a czasami nawet nieść. W wyższych partiach gór rozwiązaniem bywa nosidło. To wymaga jednak nie tylko siły, ale przede wszystkim przygotowania.
Bezpieczeństwo jest naszym priorytetem w każdym aspekcie – dodaje.
Wolontariusze regularnie ćwiczą i szkolą się w różnych dziedzinach. Szerpowie uczą się pierwszej pomocy, zasad łączności w górach, technik linowych i wspinaczki. Doskonalą również umiejętności potrzebne w bardziej wymagającym terenie. W każdym zespole górskim znajduje się ponadto osoba przeszkolona i posiadająca uprawnienia do kwalifikowanej pomocy medycznej. Wśród wolontariuszy są także ratownicy i lekarze.
Chcemy mieć jak największy margines umiejętności względem umiejętności, które potrzebujemy wykorzystać. Wolontariusz przeszkolony będzie miał szerszą paletę narzędzi i możliwości postępowania. Łatwiej będzie mu wybrać odpowiednią metodę w danym momencie, przy danym skarbie, na danym szlaku – mówi.
Fundacja zrzesza obecnie około 800 wolontariuszy. Chętnych do działania jest jeszcze więcej. Podczas rekrutacji na jedno miejsce przypada kilka osób. Podobnie wygląda sytuacja po stronie osób, które chcą wyruszyć z Szerpami w góry. Na główne wydarzenie fundacji lista chętnych potrafi zamknąć się w ciągu kilkudziesięciu minut. Tegoroczny event będzie szczególny. W Tatry ruszy ponad 500 osób. Około 200 z nich to osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie. Ponad 300 będzie stanowić grupa wolontariuszy.