Lunapark działa niespełna 200 metrów od urzędu miasta, choć - jak przekonuje miejski konserwator zabytków - inwestor nie uzyskał wymaganych zgód.
Urządzenia ustawiono na prywatnej działce przy ulicy Kościuszki, w pobliżu skrzyżowania z Aleją 3 Maja. Według miejskiego konserwatora zabytków lokalizacja lunaparku jest niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego oraz przepisami Parku Kulturowego Kotliny Zakopiańskiej. Miejski konserwator zabytków Cezary Michno zawiadomił o sprawie straż miejską i nadzór budowlany.
Właściciele działek zostali już wezwani na przesłuchanie, więc sprawa się toczy. Dostałem również informację z delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Nowym Targu, że będzie prowadzone postępowanie
- mówi Cezary Michno.
Urzędnicy zwracają uwagę także na bezpośrednie sąsiedztwo willi „Turnia” przy ulicy Kościuszki 9. Ponadstuletni budynek w stylu zakopiańskim ma indywidualny wpis do rejestru zabytków.
- Zachodzi podejrzenie, że maszyny i urządzenia lunaparku mogą uszkodzić ten budynek – przekonuje Michno.
Lunapark budzi też zastrzeżenia niektórych osób przebywających w tej części Zakopanego. Jedna z kobiet, z którą rozmawiało Radio Kraków, zwraca uwagę na wygląd urządzeń i hałas.
Wygląda to bardzo odrażająco i na zaniedbane. Bałabym się korzystać z tego sprzętu. Nie wiem, czy pozwoliłabym wsiąść na niego dzieciom. To bardzo szpeci okolicę, a do tego dochodzi hałas. Gdy duża maszyna zaczyna się obracać i włączana jest muzyka, robi się bardzo głośno. Burmistrz powinien się tym zająć
- mówi Radiu Kraków jedna z kobiet spotkanych w pobliżu lunaparku.
Nie jest to pierwsza taka sprawa na tej działce. Podobne wesołe miasteczko działało w tym miejscu w 2016 i 2017 roku. Prowadził je ten sam czeski inwestor, który odpowiada za obecny lunapark. Sprawa trafiła wówczas do sądu. Inwestor został ukarany grzywną, a urządzenia ostatecznie rozebrano.
Niewykluczone, że obecna sprawa jeszcze w tym tygodniu zostanie zgłoszona do prokuratury.