Jak podkreślają władze miasta, deptak nie spełnił wszystkich oczekiwań. Popołudniami życie na ulicy zamiera, a działające tam sklepy mają problemy z utrzymaniem się. Testowe kursy autobusu mają zachęcić mieszkańców do częstszego odwiedzania Wałowej – wyjaśnia prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny.
– Wydaje się, że znaleźliśmy autobus, a właściwie niewielki autobus miejski – elektryczny, cichy i nienachalny. Chcemy, by był to etap testów, bo pomysł ma zarówno wielu przeciwników, jak i zwolenników. Najlepiej więc sprawdzić go w praktyce i pokazać, że nie chodzi o duży, spalinowy, głośny autobus, ale o rozwiązanie bardziej przyjazne mieszkańcom. Zobaczymy, jak ta linia sprawdzi się w lipcu i sierpniu – mówi prezydent Tarnowa.
Autobus ma kursować z okolic dworca kolejowego. Pojazd zostanie wypożyczony przez tarnowskie MPK.
Co dalej z ulicą Wałową?
Miasto od lat szuka sposobu na ożywienie tej części centrum. Na Wałowej zamykają się kolejne sklepy, a dotychczasowe działania nie przyniosły wyraźnej zmiany.
W 2018 roku wyburzono kamienicę zasłaniającą półbasztę. W jej miejscu powstało Multimedialne Centrum Artystyczne oraz betonowy skwer, będący jednocześnie stropem części podziemnej. Miejsce to jednak rzadko służy mieszkańcom jako przestrzeń do odpoczynku.
W 2022 roku pojawiły się trzy parklety, czyli niewielkie miejskie ogródki. Pomysł Stowarzyszenia Zmieńmy Stare Miasto Tarnów wygrał budżet obywatelski w 2019 roku, jednak – zdaniem autorów projektu – ostateczna realizacja odbiegała od pierwotnych założeń.
Przy budynku KRS-u ustawiono dwie duże betonowe donice połączone ławką. Podobna konstrukcja stanęła naprzeciw betonowego skweru przed półbasztą. Urzędnicy tłumaczyli wówczas, że konserwator zabytków nie zgodził się na drewniane donice.
Najciekawiej zagospodarowano przestrzeń u zbiegu ulic Goldhammera i Wałowej. Pojawiły się tam siedziska w kształcie plastra miodu, połączone z miejscami na kwiaty i krzewy oraz obudowane drewnem. Mimo to również ta przestrzeń nie stała się popularnym miejscem spotkań mieszkańców.
Na początku 2022 roku miasto zaprezentowało także koncepcję dużego zazielenienia Wałowej, zakładającą m.in. utworzenie szpaleru drzew pośrodku deptaka. Projekt spotkał się jednak z krytyką części mieszkańców, którzy zarzucali władzom „popadanie ze skrajności w skrajność”. Dokumentacja przygotowana za około 150 tysięcy złotych do dziś pozostaje niewykorzystana w Zarządzie Dróg i Komunikacji.