Sportowcy rywalizują między innymi w biegach, skoku w dal oraz konkurencjach rzutowych – pchnięciu kulą, rzucie dyskiem, oszczepem i maczugą. Jedną z najbardziej widowiskowych dyscyplin jest frame running. Zawodnicy z porażeniem mózgowym czy urazami kręgosłupa poruszają się na specjalnych trójkołowych ramach do biegania, przypominających rowery pozbawione pedałów.
Wśród uczestników jest Małgorzata Kracik-Gut z Zakopanego, startująca w barwach Szóstki Rzeszów. Jak podkreśla, sport daje jej przede wszystkim motywację i poczucie sensu.
– Sport daje mi wszystko. Tak naprawdę jest sensem życia, bo gdyby nie sport, to nie wiem, czy coś by człowieka zmobilizowało do tego, żeby wyjść z domu – mówi zawodniczka. Dodaje też, że z nadzieją czeka na debiut frame runningu podczas paraolimpiady w Los Angeles w 2028 roku.
Organizatorzy podkreślają, że zawody są nie tylko sportową rywalizacją, ale także inspiracją dla kibiców.
– Przyjechali zawodnicy, którzy na co dzień udowadniają, że niemożliwe nie istnieje, a bariery są przede wszystkim w naszych głowach – mówi Bartłomiej Tott, wiceprezes Tarnowskiego Zrzeszenia Sportowego Niepełnosprawnych START.
Pierwsza runda para-lekkoatletycznego Grand Prix Polski potrwa w Tarnowie do niedzieli. Zawody można oglądać na stadionie Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ulicy Piłsudskiego.