Protestujący mówili o patologii w części schronisk, braku skutecznej kontroli oraz problemie niekontrolowanego rozmnażania psów i kotów.
Demonstracje pod hasłami „Stop bezkarności” i „Mamy dość” odbyły się równocześnie w 15 miastach w kraju.
Uczestnicy protestu domagali się m.in. powszechnego, dobrowolnego i bezpłatnego programu kastracji oraz sterylizacji zwierząt. Przypominali o reformie systemu schronisk i zaostrzeniu kar wobec placówek, w których dochodzi do zaniedbań i przemocy wobec zwierząt:
Protestujemy przeciwko temu, że z naszych podatków finansowany jest pet biznes, że finansowane są często prywatne schroniska, które nie chronią nikogo, gdzie zwierzęta nie otrzymują opieki. Powinna się zmienić świadomość ludzi, bo zwierzęta czują, że budujemy z nimi więź i że narażamy ich na okropne cierpienie
mówili protestujący.