Cracovia, z dorobkiem 40 punktów, zajmuje 13. miejsce w tabeli. Tylko dwa punkty mniej ma znajdująca się w strefie spadkowej Lechia Gdańsk. Dokonana miesiąc temu zmiana trenera zespołu, gdy Lukę Elsnera zastąpił Grzelak, nie przyniosła spodziewanego efektu. Nowy szkoleniowiec w trzech meczach trzykrotnie remisował, a wartość tych wyników obniża fakt, że Krakowianie przeciwko Zagłębiu Lubin i Radomiakowi Radom przez wiele minut grali z przewagą jednego zawodnika i nie potrafili zdobyć bramki.
Skuteczność to ogromny problem zespołu. W 14 tegorocznych spotkaniach „Pasy” zdobyły tylko 10 bramek.
Trener Grzelak ma nadzieję, że jeśli jego zespół obejmie prowadzenie, to powinno być łatwiej.
- Chodzi o wiarę w siebie, niektórzy na pewno mają blokadę mentalną. Często się to zdarza, ale to nie jest coś nowego w sporcie. Trzeba zrobić ten pierwszy krok przez krawężnik, wtedy może być lepiej - stwierdził.
Przytoczył też dane, że w poprzednim meczu z Radomiakiem wskaźnik Cracovii, jeśli chodzi o gole oczekiwane był na poziomie 1,3.
- Gdybyśmy go podnieśli na 2 lub 2,5, to nasze szanse na zdobycie bramki byłyby większe. Cały czas analizujemy nasze wejścia w pole karne, pozycje przy dośrodkowaniach. Chcemy grać kombinacyjnie. Trenujemy też kontrataki i stałe fragmenty gry - zapewnił.
W ostatnich kolejkach ogromne zacznie może mieć odporność psychiczna zespołu. Grzelak przyznał, że organizowanie sesji z psychologiem nie jest dobrym rozwiązaniem.
- Często rozmawiam indywidualnie z piłkarzami. Pytam się - jak się czułeś w ostatnim meczu, gdy wszedłeś na boisko, jak się czułeś, gdy popełniłeś błąd. Nie bawię się w psychologa, ale jestem coachem. Próbuję z nimi rozmawiać i dawać rady, jak mają myśleć - wyjaśnił.
Motor też do niedawna był uwikłany w walkę o utrzymanie, ale ostatnie zwycięstwo 4:0 z Wisłą w Płocku sprawiła, że praktycznie oddalił to zagrożenie. Zadaniem Grzelaka cechą charakterystyczną tego zespołu jest utrzymywanie wysokiej intensywności gry oraz dużo sprintów.
- Mają sporo wiary w siebie, jeśli chodzi o posiadanie piłki. Sergi Samper, Ivo Rodrigues, Bartosz Wolski to dynamiczni pomocnicy. Biegają na dużych przestrzeniach, to może stworzyć problemy jak ich kryć. Widać w statystykach, że to bardzo intensywny zespół - podkreślił, dodając że jego obrońcy muszą być przygotowani na walkę z Karolem Czubakiem, który w tym sezonie zdobył już 17 bramek i wraz z Tomasem Bobckiem z Lechii Gdańsk jest współliderem klasyfikacji strzelców.
Cracovia do Lublina uda się bez trzech zawodników pauzujących za żółte kartki. Są to: stoper Gustav Henriksson oraz skrzydłowi Mateusz Praszelik i Martin Minczew. Najbardziej bolesna jest strata Henrikssona, gdyż Szwed jest filarem defensywy.
Poza tą trójką wszyscy pozostali piłkarze są do dyspozycji trenera.
Mecz w Lublinie rozpocznie się o godz. 14.45.Transmisja spotkania na antenie OFF Radia Kraków oraz w internecie na stronie radiokrakow.pl i aplikacji Radia Kraków na smartfony.