Na początku 1927 roku w Krakowie było niespokojnie. Dochodziło do strajków czeladników piekarskich i drukarzy. W krakowskim świecie sztuki również wrzało, plastycy i artyści bojkotowali salon wystawowy Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, a trzynastego lutego - studenci ASP zorganizowali oryginalną demonstrację pod hasłem "Bojkotujemy nieprzyjaciół sztuki", symbolicznie zamykając wejście do gmachu Pałacu Sztuki łańcuchem z potężną kłódką.
To miał być trudny rok także politycznie. Trwała wojna celna z Niemcami, nazwisko Hitler powoli zaczynało pojawiać się w polskich gazetach, ale niepokój Polacy czuli raczej, spoglądając na stalinowski wschód.
Piętnastego stycznia 1927 roku o poranku zakończono montaż aparatury krakowskiej radiostacji w bastionie fortu na Zwierzyńcu. Radio Kraków jako druga rozgłośnia w Polsce, po Warszawie, rozpoczęła tego dnia emisję programów. Krakowianie zgromadzili się przy odbiornikach radiowych rozstawionych w całym mieście... i wysłuchali pierwszej audycji Rozgłośni Polskiego Radia w Krakowie.
Słynne słowa wypowiedziane przez Lenę Meyerholdową, pierwszą spikerkę rozgłośni, nie zachowały się na taśmach z prostego powodu. Nie było wtedy taśm - wszystkie audycje były nadawane na żywo.
O słowach, które 94 lata temu rozbrzmiały na cały Kraków, z okazji pięćdziesięciolecia Radia Kraków w 1977 roku opowiadała sama Lena Meyerholdowa.
"Kiedy ówczesny dyrektor generalny z Warszawy zaangażował mnie do radia, zapytałam go, co ja będę mówiła. Na to on mi powiedział: stanie pani przed mikrofonem, powie pani <<halo, halo, tu Polskie Radio Kraków>> i tak dalej... Poszłam do domu i zaczęłam studiować: halo, halo, tu Polskie Radio Kraków. Wieczorem stanęłam przed mikrofonem z bijącym sercem i swoim naturalnym głosem powiedziałam halo, halo, tu Polskie Radio Kraków i tak dalej, i tak dalej... No i chwyciło" - wspominała.
Chwyciło - i w tym samym roku Radio Kraków mogło oznajmiać ze wspomnianych już odbiorników umieszczonych na ulicach o ważnych dla kraju i miasta wydarzeniach.
"To nie było tak, że radioodbiornik był w każdym domu, jak teraz. Odbiorniki znajdowały się na budynkach, były umieszczone w taki sposób, żeby można było słuchać radia na ulicy. Można było przyjść w konkretne miejsce nawet, np. w okolice Basztowej, żeby posłuchać retransmisji koncertów" - mówi dr Natalia Bursiewicz z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.
Piątego marca krakowianie mogli usłyszeć w Radiu na przykład o otwarciu Domu Artystów przy placu św. Ducha. Tuż obok w lipcu tego samego roku powstanie pierwszy w Krakowie dworzec autobusowy. Piątego czerwca w radiu mówiono o wybuchu prochowni w Witkowicach, która to eksplozja zniszczyła wiele domów.
A 28 czerwca w Katedrze Wawelskiej złożono prochy Juliusza Słowackiego. Wcześniej wystawiono je w Barbakanie; pogrzeb wieszcza był obchodzony bardzo uroczyście - a podczas uroczystości przemawiał marszałek Józef Piłsudski, który w ten sposób budował swoją polityczną siłę niedługo po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.
O tym wszystkim informowała raczkująca wówczas rozgłośnia Radia Kraków. Ówcześni twórcy radiowi nie mieli żadnego wzorca - mówił na naszej antenie podczas jednej z archiwalnych audycji kierownik programowy rozgłośni krakowskiej w latach międzywojennych, Stanisław Broniewski.
"Nie tylko my nie mieliśmy wzorców jako ci, którzy tworzyli ten nadzwyczajny cud dotąd istniejący, ale też nie mieli wzorców słuchacze. Wówczas właściwie przyjmowanie programu radiowego było bezkrytyczne. Ludzi zachwycał fakt, że mogą coś złapać z powietrza, ze eteru. Jakość tego nie odgrywała roli. Ale niedługo, bo ludzie zaczęli stawiać wymagania, co nas zobowiązywało do poprawiania się w naszej pracy" - wspominał.
Wymagania rosły, zmieniały się radiowe formy, a z anteny Radia Kraków do Krakowian przemawiały dziś już legendarne postaci.
"Tadeusz Różewicz, Leopold Staff, którzy czytali swoje wiersze, a wcześniej Jan Kiepura czy Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, było także słuchowisko, które reżyserował m.in. Jerzy Grotowski. Ta plejada rosła i rośnie z biegiem lat" - podkreśla dr Natalia Bursiewicz, która zachęca, aby poszperać w przepastnym archiwum Radia Kraków i poznać bliżej historię Krakowa w XX wieku.
Martyna Masztalerz/jz
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.